Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

"O konieczności rozdziału Kościoła od Państwa"

FELIETON | 11/11/2013 | jk

Sąd apelacyjny Stanów Zjednoczonych zastanawia się obecnie, czy organizacje komercyjne można zwolnić z nakazu antykoncepcji* zawartego w Ustawie o ochronie pacjentów i niedrogiej opiece zdrowotnej.

Według przynajmniej jednego z wysokich funkcjonariuszy państwowych, nakaz ten jest równoznaczny z wypowiedzeniem przez rząd Obamy „wojny chrześcijaństwu”.

W lipcu 2013 r. w Pakistanie jednego z chrześcijan skazano na dożywocie za bluźnierstwo. Na procesie nie przedstawiono żadnych konkretnych dowodów.

Na początku 2013 r. w Karolinie Północnej próbowano przeforsować wniosek o wprowadzeniu religii państwowej.

Co łączy te trzy sytuacje? Wszystkie one pokazują, do jakich nieprawidłowości dochodzi, gdy władze uzurpują sobie prawo do ingerowania w sferę religijną albo gdy Kościół chce usunąć bariery (lub wysuwa mocne oskarżenia przeciwko władzy), starając się wywrzeć niezdrowy wpływ na sprawy leżące w gestii państwa.

Chociaż opisane wyżej zdarzenia tylko sygnalizują problem, bez przesady można stwierdzić, że śledząc od kilkudziesięciu lat wiadomości, nietrudno zauważyć, że niektóre organizacje religijne za główny cel władz uważają ustawowe ureligijnienie sfery publicznej. Od modlitwy w szkołach publicznych, przez obrazy religijne w salach sądowych, po wybory krajowe – niektóre ugrupowania religijne w Ameryce bez przerwy starają się wpłynąć na różne sektory publiczne gwoli ochrony określonych zasad.

W maju 2013 r. obchodziliśmy 150-lecie istnienia Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Przez każdy rok z tych 150 lat adwentystyczna mniejszość zdecydowanie opowiadała się za większym rozdziałem Kościoła od państwa, zajmując całkowicie przeciwne stanowisko niż to, jakiego wielu spodziewa się po organizacjach religijnych w USA.

Podczas wojny secesyjnej taka postawa oznaczała odmowę służby wojskowej. Pod koniec lat 80 XIX w. adwentyści zwalczali przedłożoną na forum Kongresu propozycję państwowej ustawy niedzielnej. Jako ludzie świętujący sobotę, biblijny siódmy dzień tygodnia, razem z Żydami i innymi domagaliśmy się wówczas prawa do pracy i prowadzenia interesów w pozostałe dni tygodnia. Składając petycję do Kongresu, pomogliśmy zapewnić podstawowe prawo, które po dziś dzień mają miliony Amerykanów.

Prawica religijna wysuwa często argument, że „Ameryka to chrześcijański kraj”. I choć niektórzy z Ojców Założycieli** faktycznie byli chrześcijanami, ci światli ludzie dostrzegali niebezpieczeństwa narzucania innym wiary. Dlatego w pierwszej poprawce do Konstytucji Stanów Zjednoczonych z pełną świadomością zawarli kluczowe słowa: „Żadna ustawa Kongresu nie może wprowadzić religii ani zabronić swobodnego praktykowania jej (...)”.

Chodziło generalnie o to, że Ameryka ma być krajem, gdzie wierzący mogą praktykować swoją religię bez obawy przed ingerencją władz, a niewierzący żyć bez obawy przed nakazami państwowymi, które by wymuszały stosowanie się do zaleceń Kościoła.

Próby wkraczania Kościoła w kompetencje państwa stwarzają realne niebezpieczeństwo. Kościół winien reprezentować moralność, słowo Boże i wolną wolę, czemu całkowicie przeczą próby przymuszania bliźnich na drodze ustawowej lub innej. Wiara powinna inspirować i jednoczyć, a nie pełnić funkcję policyjnej pałki. Jeżeli zaś chodzi o władze, to nie wolno im nigdy ustawowo wtrącać się w wierzenia wolnego obywatela ani w sprawowanie kultu wedle tego, co mu dyktuje sumienie.

Czy jednak mimo wszystko władze uchwalają czasem prawa, z którymi jako Kościół absolutnie się nie zgadzamy? Oczywiście, że tak. Kościół Adwentystów Dnia Siódmego na przykład, podobnie jak wiele innych ugrupowań religijnych, podpisuje się pod biblijną definicją małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. W przeciwieństwie jednak do niektórych Kościołów, uznajemy, że czym innym jest pozwalanie przez władze na pewne zachowania, z którymi możemy się nie zgadzać ze względów moralnych, a czym innym zmuszanie do nich. Oto cienka granica zwana wolnością religijną.

Dlatego też optymalnym rozwiązaniem jest sytuacja, gdy Kościół robi to, co umie najlepiej, czyli służy innym oraz szerzy oświatę i ewangelię, nie wchodząc w kompetencje rządzących. Tak samo władze powinny robić to, co umieją najlepiej, czyli na pewno nie dyktować obywatelom, w co mają wierzyć i jak mają sprawować kult, ani też nie nakładać restrykcji z tym związanych. Równowagę można osiągnąć tylko wówczas, gdy Kościół i państwo, tak jak pragnęli Ojcowie Założyciele, nie wchodzą sobie w paradę.

A co z modlitwą w szkołach publicznych? Zgodnie z naszym stanowiskiem o wyraźnym rozdziale Kościoła od państwa, uważamy, że do modlitwy nie należy przymuszać uczniów szkół publicznych (ani też nauczycieli oraz innych), którzy mogą wierzyć inaczej niż osoba prowadząca modlitwę. Oczywiście, serdecznie zachęcamy do modlitwy, ale takiej, która płynie z wolnej, nieprzymuszonej woli.

Jako światowa rodzina adwentystyczna wierzymy, że służymy wspaniałemu, potężnemu Bogu, który wysoko ceni wolność religijną i który każdej osobie daje prawo do wierzenia lub niewierzenia w zgodzie z jej własnym sumieniem.

Właśnie to prawo do różnorodności światopoglądowej obywateli przy jednoczesnym poszanowaniu przez nich siebie nawzajem świadczy o wielkości Stanów Zjednoczonych i wszystkich państw, które propagują wolność.


© Ted N.C. Wilson/ TheHuffingtonPost.com
Tłum. Paweł Jarosław Kamiński dla www.adwentysci.waw.pl

Pastor Ted Wilson od 2010 roku pełni funkcję przewodniczącego światowego Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

* Dotyczy przepisu nakazującego ubezpieczycielowi lub pracodawcy, który zapewnia pracownikom ubezpieczenie zdrowotne, zawrzeć antykoncepcję w swoim programie ubezpieczeń zdrowotnych.

** Ojcowie Założyciele – działacze polityczni, którzy podpisali Deklarację niepodległości lub Konstytucję Stanów Zjednoczonych oraz walczyli w amerykańskiej rewolucji po stronie Patriotów (m.in. Jerzy Waszyngton, Benjamin Franklin, Thomas Jefferson, James Madison, Thomas Paine).


- CZYTAJ TAKŻE W NASZYM SERWISIE: Adwentystyczny wkład w wolność religijną Unii Europejskiej



MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.