Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

Czy dobry Bóg się gniewa?

FELIETON | 20/08/2012 | jk

Czy Bóg się gniewa? Na taki temat toczyła się dyskusja podczas studium biblijnego, w którym niedawno uczestniczyłem. Jedni odpowiadali przecząco, inni twierdząco.

Pierwsi argumentowali: „Bóg jest pełen miłości i życzliwości!”, drudzy przytaczali biblijne teksty mówiące o Bożym gniewie.

Po kilku chwilach zwróciłem się do znajomego (nazwiemy go tu Harrym), ojca dwóch nastolatek, który utrzymywał, jakoby Bóg się nie gniewał.

– Jak byś się czuł – spytałem – gdybyś któregoś wieczoru przyszedł do domu i zastał intruza gwałcącego jedną z twoich córek?

Harry spojrzał na mnie lekko zdziwiony, po czym odparł:

– Miałbym ochotę go zabić.

– A jak chciałbyś, żeby czuł się wtedy Bóg? – ciągnąłem.

– Tak samo – odrzekł po chwili namysłu.

– Innymi słowy, chciałbyś, żeby Bóg był tak samo jak ty wściekły z powodu tego zdarzenia.

– No właśnie.

Czy gniew wyklucza miłość?

Moim zdaniem miłość i gniew nie wykluczają się, lecz uzupełniają. Tylko osoby zdolne odczuwać autentyczny gniew potrafią kochać w najprawdziwszym znaczeniu tego słowa. To właśnie rodzice darzący swoje dzieci największą miłością uczynią co tylko możliwe, aby uchronić je przed cierpieniem. A do działania będzie popychał ich gniew.

W gruncie rzeczy miliony ludzi tęsknią za gniewnym Bogiem. „Gdzie był Bóg, kiedy samochód przejechał moje dziecko?” – pytają. „Gdzie był Bóg, kiedy straciłem pracę?”. „Gdzie był Bóg, kiedy zachorowałem na raka?”.

Dopiero gdy zrozumiemy, że prawdziwy gniew stanowi pełną miłości odpowiedź na zło, zdołamy zrozumieć najstraszliwszy biblijny opis zagniewanego Boga. Przyjrzyjmy się następującemu fragmentowi z Księgi Apokalipsy: „Jeśli ktoś uczci bestię i jej obraz oraz otrzyma znak na swoim czole lub na swojej ręce, ten również wypije wino Bożej zapalczywości wlane bez żadnej domieszki do kielicha Bożego gniewu. Będzie on dręczony ogniem i siarką na oczach świętych aniołów i Baranka” (Ap 14,9–10)*.

Na ten przerażający gniew Boga składa się siedem koszmarnych plag, które spadną na ludzkość w ostatnich dniach historii ziemi, tuż przed powtórnym przyjściem Jezusa. Ppis plag poprzedzono następującymi słowami: „Usłyszałem, jak potężny głos ze świątyni mówił do siedmiu aniołów: Idźcie i wylejcie na ziemię siedem czasz gniewu Boga!” (Ap 16,1).

Chcę wyraźnie oświadczyć, że całkowicie wierzę w Boga miłości. Według Biblii Bóg nie pragnie niczyjej śmierci (zob. 2 P 3,9), „tak bardzo (…) umiłował świat, że dał swojego jednorodzonego Syna”, aby ten umarł i dał nam życie (J 3,16). „Bóg jest miłością” (1 J 4,8).

A jak miłujący Bóg powinien zareagować, gdy ludzie się nawzajem krzywdzą? Jak na przykład powinien zareagować na Oświęcim? Jeśli proces w Norymberdze był słuszny – a myślę, że większość ludzi tak uważa – to zanim zbyt surowo osądzimy Boga za siedem apokaliptycznych plag, musimy sobie postawić pytanie, czy ludzie, na których one spadną, naprawdę sobie na nie zasłużą.

W poszukiwaniu odpowiedzi zbadamy kontekst opisanych siedmiu plag – zarówno szeroki kontekst historyczny, jak i proroczy, w którym pojawiają się same plagi.

Kontekst historyczny

Biblia stwierdza, że tysiące lat temu w niebie wybuchła wojna, gdy Szatan zbuntował się przeciw Bogu: „Michał i jego aniołowie walczyli ze smokiem [Szatanem]. Walczył też smok i jego aniołowie” (Ap 12,7). Dwa wersety dalej czytamy, że „zrzucono (...) wielkiego smoka (…) na ziemię, a razem z nim zrzucono jego aniołów”.

Odkąd Adam z Ewą postanowili sprzeciwić się Bogu, na naszej planecie panuje straszliwe zło. Bóg nienawidzi zła z powodu cierpienia, którego doświadczają przez nie istoty ludzkie. Jednym z najpotworniejszych w świecie przykładów tego cierpienia - choć nie jedynym – jest Oświęcim. Każde morderstwo, każdy rozbój, każde zmaltretowane dziecko stanowi przejaw owego zła. I właśnie w takich sytuacjach my, ludzie, chcemy gniewnego Boga, który rozprawi się z tym okropnym cierpieniem.

Ponieważ Bóg postanowił nie wyplenić zła za naszego krótkiego życia, łatwo pomyśleć, że w ogóle nie zamierza on zrobić z nim porządku. Księga Apokalipsy jednak zapewnia, że Bóg naprawdę położy kres cierpieniu i grzechowi, a siedem plag to ważna część jego planu.

Oczywiście, Szatanowi to nie w smak. Jest twórcą zła i chce, aby trwało ono wiecznie, bo tylko tak może utrzymać władzę nad światem. Zamierza więc walczyć z Bogiem do samego końca.

Czynione przez Szatana w czasach końca wysiłki utrzymania władzy prowadzą nas do drugiej części tła potrzebnego, abyśmy zrozumieli straszliwy gniew Boży w postaci siedmiu ostatnich plag.

Kontekst proroczy

Księga Apokalipsy wyraźnie stwierdza, że Szatan przypuści w dniach ostatecznych gwałtowny atak na lud Boży: „Wtedy smok [Szatan] rozgniewał się bardzo na kobietę [lud Boży] i poszedł walczyć z resztą jej potomstwa” (Ap 12,17).

Rozdział trzynasty podaje więcej szczegółów, opisując potęgę czasów końca, która zbuntuje się przeciw Bogu. Zwróćmy uwagę, czego się ona dopuści: „Pozwolono jej [bestii] również prowadzić walkę ze świętymi i pokonać ich” (Ap 13,7).

Dalej w tym samym rozdziale odkrywamy kolejną bestię, która ni mniej, ni więcej, tylko zagrozi śmiercią każdemu, kto odmówi oddawania boskiej czci w sposób poprawny politycznie (w. 15)! Rozdział 17 przedstawia złą kobietę, pijaną „krwią świętych i krwią świadków Jezusa” (Ap 17,6). Siedem ostatnich plag to nic innego jak Boża reakcja na tę straszliwą krzywdę wyrządzaną jego ludowi. Mówi o tym wyraźnie opis trzeciej plagi. Po przedstawieniu samej plagi autor ukazuje anioła z nieba, mówiącego: „Jesteś sprawiedliwy i święty [Boże], ponieważ wydałeś ten wyrok. Skoro oni przelali krew świętych i proroków, Ty dałeś im do picia krew. Zasługują na to” (16,5–6; kursywa dodana).

Zauważmy, że Bóg wydaje te przeraźliwe wyroki, ponieważ ludzie, na których one spadną, dopuszczają się zbrodni na jego świętych! Nagle gniew Boży w postaci siedmiu plag zaczyna nabierać sensu.

Przypuszczam, że trudność przełknięcia koncepcji zagniewanego Boga wynika w znacznym stopniu z wszystkich złych przykładów gniewu, których byliśmy świadkami. Dla większości z nas gniew kojarzy się z napadami złości i strojeniem fochów. Jeśli tak wygląda prawdziwy gniew, to, proszę, oszczędźcie mi takiego zagniewanego Boga!

Taki gniew przejawiają bogowie pogańscy, chowający urazę, a potem kapryśnie wyładowujący gniew na każdym, kto wejdzie im w paradę. Gniew Boga opisany na kartach Biblii, a zwłaszcza w Księdze Apokalipsy, służy jednak usunięciu ze świata zła i związanego z nim cierpienia. Jeśli tylko odpowiednio spojrzymy na Boży gniew, okaże się, że daje on chrześcijanom wspaniałą nadzieję.

Dobra nowina!

Kilka rozdziałów wcześniej czytamy o duszach męczenników pod ołtarzem. Zauważmy, że mówią one: „Jak długo, święty i prawdziwy Władco, będziesz zwlekał z sądem i pomstą naszej krwi wśród mieszkańców ziemi?” (Ap 6,10). Ludzie ci bardzo potrzebują Boga, który tak się zdenerwuje – lub jak kto woli, rozgniewa – z powodu doznawanej przez nich krzywdy, że zainterweniuje i zrobi z tym porządek!

Siedem plag to zatem dobra nowina dla męczenników!

Męczennicy okupili wiarę najwyższą ceną. Nas być może Bóg do tego nie wezwie, ale siedem plag to dobra nowina również dla nas, żyjemy bowiem w świecie przesiąkniętym niemoralnością, występkiem i terroryzmem. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak długo jeszcze Bóg pozwoli, aby ten stan się utrzymywał? Bo ja tak.

Siedem plag to dobra nowina, gdyż mówią one wierzącym (którzy będą żyli w czasie, gdy spadną plagi), że Bóg już wkrótce położy kres panowaniu grzechu.

Szatan jednak nie zamierza spokojnie się temu przyglądać i dać się zabić. Do samego końca próbował pokrzyżować Bogu szyki.

Decydująca batalia dobra ze złem nie będzie wcale przyjemniejsza niż II wojna światowa dla Europejczyków, która pomimo całej swojej grozy była dobrą nowiną, gdyż zapanowała po niej na świecie wolność.

Podobnie ostateczna rozgrywka między dobrem a złem pomimo całej swojej grozy jest dobrą nowiną dla ludu Bożego, bo umożliwi zaistnienie świata wolnego od grzechu i cierpienia, którego dziś doznajemy.

Jestem wdzięczny, że służę Bogu, który na tyle się gniewa na zło w naszym świecie, że planuje się z nim rozprawić.


© Marvin Moore/Signs of the Times 08/2012
Tłum. Paweł Jarosław Kamiński dla www.adwentysci.waw.pl

* Wszystkie biblijne cytaty pochodzą z Biblii paulińskiej (Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, wyd. Święty Paweł, Częstochowa 2011).





Dodaj swój komentarz...


MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.