Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

Kosmiczny konflikt

FELIETON | 27/05/2012 | jk

W XX wieku wybuchły dwie wojny, które spowodowały tak rozległe zniszczenia, że zyskały miano „światowych” – i słusznie, bo każda z nich wciągnęła dziesiątki krajów w szarpaninę o rozległe terytoria, pochłaniając miliony ofiar. Należały do najpotworniejszych konfliktów w dziejach ludzkości.

Ale teraz, właśnie w tej chwili, też toczy się wojna, i to znacznie bardziej niszczycielska aniżeli każda z nich. Ze względu na olbrzymią skalę tego konfliktu nazwijmy go wojną kosmiczną. Wybuchł na długo przed tym, nim się urodziliśmy, ba, nim przyszedł na świat jakikolwiek z naszych przodków. Wszystkie wojny w historii ludzkości są zaledwie stoczonymi w jej ramach potyczkami. Razem z pradziadami i potomkami wszyscy, aczkolwiek w różnym stopniu, odczuwamy towarzyszące jej zniszczenia uboczne.

Chyba największym paradoksem tego boju jest to, że większość ludzi przeżywa swoje życie, kompletnie nieświadoma duchowych potyczek, które się dokoła nas rozgrywają.

Duchowe pole bitwy

Niemały wgląd w owe zamierzchłe dzieje daje również profetyczna Księga Apokalipsy: „W niebie rozpętała się walka. Michał i jego aniołowie walczyli ze smokiem. Walczył też smok i jego aniołowie” (Ap 12,7)*. Historia ta pochodzi z okresu, gdy nie istniał jeszcze rodzaj ludzki, a wszechświat zamieszkiwali aniołowie w całej swej liczbie należący do Bożego dworu.

Chociaż zostali stworzeni, aby być lojalnymi członkami niebiańskich zastępów, Bóg dał im zdolność podejmowania samodzielnych decyzji. I oto jeden z nich postanowił pielęgnować w sercu ziarno zawiści. Był nim najwyższej rangi Boży pomocnik, „olbrzymi cherub, który osłania” (Ez 28,14 Biblia poznańska), pierwszy po Bogu!

Jak czytamy, miał niezwykłe cechy: był „odbiciem doskonałości, pełnym mądrości i skończonego piękna” (w. 12 Biblia warszawska). Mówiąc o nim, Bóg rzekł: „Byłeś doskonały w postępowaniu swoim od dni twego stworzenia, aż znalazła się w tobie nieprawość” (w. 15 Biblia Tysiąclecia), polegająca na ambicji zastąpienia samego Boga, Pismo Święte bowiem odsłania jego zakusy: „Zrównam się z Najwyższym” (Iz 14,14 Biblia warszawska).

Gdy prawo do władzy roszczą sobie rywalizujący przywódcy, tylko czekać, aż rozpęta się wojna. Wszechmocny, wszechwiedzący Bóg wszechświata nie mógł pozwolić przeciwnikowi przebywać w niebie, tym bardziej że stworzył je przed nim!

Biblia sprawozdaje, że Pan Bóg oznajmił mu: „Uznałem cię więc niegodnym góry Bożej i usunąłem cię, cherubinie-opiekunie” (Ez 28,16 Biblia poznańska). Była to stoczona w ramach wojny kosmicznej pierwsza bitwa, w której Bóg usunął zbuntowanego anioła z nieba.

Z rangi zastępcy niebiańskiego suwerena rebeliant spadł do roli największego wroga niebios! My oczywiście znamy go jako „szatana” lub „diabła”, a dwunasty rozdział Apokalipsy ukazuje go za pomocą symbolu smoka.

Szatan nie walczył z Bogiem w pojedynkę. Skąd to wiemy? Stąd, że Pismo Święte, mówiąc o smoku, stwierdza: „Ogon jego ciągnął trzecią część gwiazd niebieskich i zrzucił je na ziemię” (Ap 12,4 Biblia ks. J. Wujka), co wygląda na zaszyfrowaną informację o zjednaniu sobie przez szatana jednej trzeciej niebiańskich aniołów.

To przygotowało grunt pod drugą bitwę w kosmicznym boju. Szatan dysponował własną armią. Teraz potrzebował poddanych. Przeniósł więc działania wojenne na ziemię, atakując naszych pierwszych rodziców.

Księga Rodzaju podaje, że podsunął Ewie pomysł zjedzenia owocu z konkretnego drzewa, mimo że Bóg wyraźnie zabronił ludziom z niego spożywać. Już w pierwszej pokusie poddanej rodzajowi ludzkiemu widzimy niezwykłą przebiegłość szatana. Gdy Ewa zaoponowała, argumentując, że okazanie nieposłuszeństwa Bogu doprowadzi do śmierci, zakpił sobie: „Na pewno nie umrzecie”, a nawet przekonywał, że dając ludziom arbitralny zakaz, Bóg samolubnie chce ukryć przed nimi wspaniałe doznanie: „Bóg wie, że gdy zjecie ten owoc, otworzą się wam oczy i staniecie się jak Bóg: poznacie dobro i zło” (Rdz 3,4.5).

Za wojną kosmiczną kryje się właśnie oskarżenie, jakoby Bóg był z natury samolubny i nie można mu było ufać. Stawką w konflikcie jest więc nie tylko nasza lojalność względem Boga, lecz także Boża reputacja, sprowadzająca się do pytania, czy Stwórca jest godzien zaufania całego wszechświata, czy też nie.

Zły wybór Adama i Ewy naraził ich dzieci i wnuki, całą ziemię i przyrodę na dotkliwe ataki diabła. Przebiegłość, zuchwalstwo i okrucieństwo są do dziś typowymi metodami szatana, który przez każdą pokusę stara się – powodując przy tym jak najwięcej szkód – abyśmy zaufali nie Bogu, lecz jemu.

Walna bitwa

Na podstawie obserwacji minionych stuleci obiektywny reporter mógłby powątpiewać w wynik kosmicznego boju. Historia, od starożytnej po współczesną, świadczy o niezwykłej skuteczności diabelskich taktyk. Szatan rzadko pojawia się we własnej osobie, woląc sączyć do ludzkich umysłów mroczne, dziwnie nieodparte pokusy. Zachęca nie tylko do odczuwania zazdrości, samolubstwa i nienawiści, ale też do ich uzewnętrzniania w czynach.

Skutki naszych wyborów podążania za jego namowami prowadzą od zwykłej plotki i nieuprzejmych słów po kradzież, gwałt, rozbite rodziny, przemoc, wojny, morderstwa oraz wszelkiego rodzaju cierpienia i niedole.

Na szczęście, po kluczowej bitwie, która już się rozegrała, Boże zwycięstwo przestało być wątpliwe dla obserwatorów. Decydujące starcie nastąpiło około dwóch tysięcy lat temu, kiedy Bóg wysłał z nieba swojego Pełnomocnika, aby osobiście przejął dowództwo na linii frontu. Jego imię brzmi Jezus Chrystus, Pismo Święte często nazywa go po prostu Synem Bożym. Strategia Jezusa nie mogła stać w większym kontraście do strategii diabła. O ile szatan oskarżał, o tyle Jezus kochał. Niebiański Posłaniec zalał świat swoją dobrocią, uzdrawiając z chorób, mówiąc prawdę, przywracając człowiekowi zniszczoną reputację i wychodząc naprzeciw ludzkim potrzebom. Jednym ostatecznym ciosem, świadczącym o jego doskonałej szlachetności, złożył siebie, Syna Bożego, w ofierze, dowodząc tym samym ponad wszelką wątpliwość, że jego miłość do rodzaju ludzkiego cechuje czystość i bezinteresowność.

Poprzez śmierć na krzyżu – Chrystus pokonał szatana. Diabelskie oskarżenia straciły moc, bo nie da się oskarżyć o egoizm Tego, który „mając naturę Boga, nie uznał za stosowne korzystać ze swojej równości z Bogiem, lecz ogołocił siebie samego, przyjmując naturę sługi i stając się podobnym do ludzi” (Flp 2,6-7).

Co się tyczy zarzutu, jakoby Bóg nie był godzien zaufania, w obliczu życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa pogląd ten wydaje się niedorzeczny. Chrystus tak umiłował świat i wszystkich jego mieszkańców, że stał się „posłusznym aż do śmierci” (Flp 2,8). Przez Krzyż udało mu się „wszystko pojednać ze sobą”, także ciebie i mnie, Drogi Czytelniku, „wprowadziwszy pokój przez krew” (Kol 1,20). Triumfem miłosierdzia nad sprawiedliwością usunął nieuniknione skutki łamania dekalogu, „przybijając [je] do krzyża” (Kol 2,14).

Choć pokonany, szatan nadal toczy bój z Bogiem – i z nami. Mimo że nie może wygrać, walczy wściekle i zażarcie, starając się pociągnąć za sobą na wieczną zagładę jak najwięcej ludzi. Ale jego los jest już przesądzony, ponieważ Jezus „rozbroił zwierzchności i władze” i „triumfalnie je poprowadził, wystawiając na pokaz wobec wszystkich” (Kol 2,15). Szatan i wszyscy jego zwolennicy są skazani na zgubę.

Oto jak Księga Apokalipsy opisuje koniec armii ciemności, która zgromadzi się na ostatnią potyczkę z Bożymi zastępami: „Z nieba (…) spadł ogień, który ich pochłonął” (Ap 20,9). Tym tragicznym wydarzeniem wojna kosmiczna dobiegnie końca i cały wszechświat będzie na zawsze wolny od skazy grzechu.

Pozostaje jeszcze pytanie, które każdy z nas musi sobie zadać: Po czyjej stoję stronie w kosmicznym konflikcie? Jeśli po stronie szatana, to podzielę jego ostateczny los. Jeśli po stronie Boga, spędzę z nim przepełnioną radością wieczność w nieprzemijającym królestwie.


© Loren Seibold/Signs of the Times 03/2012
Tłum. Paweł Jarosław Kamiński dla www.adwentysci.waw.pl

* Jeśli nie zaznaczono inaczej, wszystkie biblijne cytaty pochodzą z przekładu zwanego Biblią paulińską (Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, wyd. Święty Paweł, Częstochowa 2011).




Dodaj swój komentarz...


MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.