Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

Relacja z Kongresu Polonii Australijskiej

AKTUALNOŚCI ZE ŚWIATA | 06/02/2012 | jk

Pół wieku temu do Australii zaczęli przybywać polscy adwentyści, początkowo pojedynczo (zazwyczaj byli to uciekinierzy, bo w tamtych czasach było trudno otrzymać oficjalnie zezwolenie na wyjazd z PRL-u), potem przybywały całe rodziny i grupy.

Zaczęła się organizować Polonia Adwentystyczna, powstawały zbory i grupy, kupowano lub budowano kościoły – życie w nich kwitło!

W roku 1970 grupa młodych wyznawców w Newcastle pod kierownictwem Wiesława Motyki, zorganizowała Kongres Młodzieży Adwentystycznej w Eraring (niedaleko Newcastle) NSW, który odbył się w dniach 26.12.1970 r. – 3.01.1971 r.

To wydarzenie stało się inspiracją dla polskich pastorów do zorganizowania Kongresów Polonii Adwentystycznej. Pomysłodawcami byli pastorzy: Jan Skrzypaczek i Jan Borody, a organizacją pierwszego Kongresu zajął się pr Roman Wawrzonek i zbór Newcastle.

Pierwszy Kongres Polonii Adwentystycznej odbył się w dniach 25 – 27 grudnia 1972 r. w Eraring, NSW.

Od tamtej pory upłynęło 40 lat i w dniach 26 – 29 stycznia 2012 r. odbył się w Melbourne, już XVIII Kongres, którego hasło brzmiało: „Wiara chodzeniem po wodzie”. Z okazji tegoż Kongresu został wydany specjalny numer „Wiadomości Polonii Adwentystycznej” i we wstępnych artykułach jest mowa o tym, dlaczego dzisiaj tak bardzo potrzebna jest nam wiara.

„...wydarzenia niepomyślne są dla nas zwiastunami nadchodzących lepszych rozwiązań w skali światowej i osobistej. Niewątpliwie sytuacje kryzysowe w świecie ekonomicznym, wydarzenia o rozmiarach katastrof i kataklizmów dotykających cały świat nie omijają adwentystów... Czy oznacza to, że Pan Bóg stracił kontrolę nad światem? Czy może raczej ludzie tak bardzo daleko odeszli od Boga, że nie słuchając Jego zaleceń i przykazań wpędzili się w zaułek, z którego nie ma już wyjścia?...” (z artykułu „Jestem w moim Kościele, a on jest Boży!” – pr Jan Jankiewicz, przewodniczący Polonii Adwentystycznej w Australii).

Czytelnikom hasło kongresowe może się wydać nieco dziwne.

„W celu doświadczenia pełni życia zapominamy niekiedy, że głębia i przygoda życia może być bardzo blisko każdego z nas w ćwiczeniu wiary z naszym Bogiem. Jeśli zdecydowaliśmy się – tak jak Piotr – na wyjście z łodzi może się okazać, że doświadczymy pełni i głębi przygody życia, o której nam się nie śniło. To natomiast stanie się antidotum na zwątpienia dzisiejszej codzienności”. (z artykułu „Aby chodzić po wodzie musisz wyjść z łodzi”, pr Mariusz Wieczorek, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego XVIII Kongresu PA)

W tym duchu były głoszone kazania przez zaproszonych pastorów: David Mc Kibben i Tuaoi Mau.

W sobotnie popołudnie odbyły się tzw. warsztaty, które w grupach prowadzili pastorzy: Julian Hatała, Zenon Korosteński, Jan Krysta, Jan Pollok, Mariusz Wieczorek, David McKibben, Mau Tuaoi oraz Dariusz Ignasiak.

Szczególnym wydarzeniem każdego Kongresu jest tzw. Koncert Galowy, na którym zawsze są zbierane dary na cel charytatywny. Tym razem zebrano blisko $9500. Zebrane fundusze zostaną przekazane na rzecz sierocińca „MARIA CIEŚLAR” w Indiach, który został wybudowany z prywatnych funduszy naszego rodaka pr. Pawła Cieślara i jego rodziny.

Jak zwykle oprawa muzyczna Kongresu była świetna, dekoracja sali wspaniała, a organizacja – nadzwyczaj dobra i sprawna!

Kongres otrzymał pozdrowienia od wielu osób, które nie mogły uczestniczyć w Kongresie, między innymi od pr. Romualda Wawrzonka z żoną, z USA od braterstwa Zofii i Jonasza Łyko oraz od zboru Warszawa-Centrum i serwisu Adwentysci.waw.pl. Zostały również przekazane pozdrowienia od zboru w Krakowie i okręgu krakowskiego.

Osobiste refleksje.

Wielu z nas, choć miało wiarę, z obawą oczekiwało na rozpoczęcie Kongresu... dlaczego? Po raz pierwszy Kongres nie odbył się na przełomie roku w czasie przerwy urlopowej, a z końcem stycznia. Jest nas coraz mniej, w okresie między kongresami (tym razem 3 lata) – tych, których pożegnaliśmy naliczono 53 osoby!

Mimo to, że Kongres ten był nieco mniej liczny, ale atmosfera była wspaniała, wszyscy czuli się jak prawdziwa rodzina.

Choć świat się zmienia, zmieniają się ludzie „odchodzą” – podtrzymujemy tego polsko-adwentystycznego ducha, podtrzymujemy to co jest piękne i dodaje barw naszemu chrześcijańskiemu życiu... póki jeszcze sił starcza!

Do zobaczenia na kolejnym XIX Kongresie Polonii Adwentystycznej w Australii za 2 lata!


© Dla www.adwentysci.waw.pl - Bogusław Kot,
fot: Zbigniew Jankiewicz & Marek Niewiadomski

- Odwiedź strony internetowe polonijnych zborów w
Melbourne oraz Adelajde





































































Dodaj swój komentarz...


MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.