Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

Adwentyści i Święto Stworzenia

AKTUALNOŚCI ZE ŚWIATA | 30/10/2009 | jk

W miniony weekend adwentystyczne tuzy teologii i nauki spotkały się w ramach ogólnoświatowych obchodów biblijnego aktu stworzenia.

Na zjeździe, który odbył się na południowokalifornijskim Uniwersytecie w Loma Linda, geolodzy przedstawili dowody biblijnego globalnego potopu, teolodzy zaś podkreślili znaczenie wiary w inteligentne stworzenie świata dla chrześcijańskiego światopoglądu, potwierdzając fundamentalną w adwentyzmie wiarę w dosłowne, sześciodniowe dzieło stworzenia. Kościół adwentystyczny po raz pierwszy zorganizował takie kreacjonistyczne święto.

– Pogląd ten nie cieszy się obecnie zbyt dużą popularnością, ale adwentyści są jego zdeklarowanymi zwolennikami – zapewnił Randall Younker, dziekan Instytutu Archeologii na Uniwersytecie im. Johna Andrewsa w Berrien Springs w stanie Michigan.

Obchody 24 października, zaplanowane przez przywódców Kościoła w kwietniu, miały w zamyśle twórców uwypuklić szóstą z dwudziestu ośmiu fundamentalnych zasad wiary*. Choć przywódcy zapowiedzieli już na początku, że obchody nie będą się odbywać w atmosferze polemiki z odmiennymi światopoglądami, to uczestnicy oficjalnych uroczystości sobotnich ocenili, że dyskusja była wskazana.

– Ogół świata ewangelickiego zmierza ku ewolucji teistycznej – wyraził niepokój Younker. – W szeroko pojętym świecie ewangelickim, obejmującym Adwentystów Dnia Siódmego, istnieją tarcia, spory. Niektórzy sądzą, że muszą nagiąć biblijne teksty do naukowych dowodów.

Sympozjum zorganizowano w adwentystycznym domu modlitwy na Uniwersytecie w Loma Linda – instytucji bezpośrednio stowarzyszonej z siedzibą główną Kościoła, mieszczącą się w Silver Spring w stanie Maryland.

Piątkowa wieczorna dyskusja panelowa i sobotnie prelekcje były sponsorowane przez Adwentystyczny Komitet do spraw Wiary i Nauki oraz transmitowane przez kościelną sieć telewizyjną Hope Channel. Uroczystości powstały z inicjatywy Stowarzyszenia Kaznodziejskiego. Obchody organizowano w zborach (parafiach) adwentystycznych na całej kuli ziemskiej.

W Loma Linda uczeni przedstawili dowody potwierdzające biblijny opis ogólnoświatowego potopu, m.in. amerykańską skamielinę żółwia i peruwiańską skamielinę wieloryba w jednakowej fazie rozkładu, co świadczy, że zostały pogrzebane jednocześnie.

Niektórzy wskazywali również słabe punkty ewolucji – zarówno teistycznej, jak ateistycznej.

Leonard Brand, dziekan miejscowego Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi, skonstatował, że jedyna różnica pomiędzy oboma typami ewolucji polega na tym, iż według jednej z nich to niby Bóg sterował procesami przez „miliony lat, w trakcie których rozwinęliśmy się do obecnego stanu”.

Brand, autor kilku artykułów, które ukazały się na łamach czasopism o profilu geologicznym, powiedział, że mikroewolucja, czyli drobne zmiany u zwierząt zachodzące z biegiem czasu, nie prowadzą do zmian w inne gatunki.

– Mikroewolucję od megaewolucji dzieli biologiczna przepaść nie do przeskoczenia – dodał.

Niektórzy podzielili się spostrzeżeniem, że przedmiotem sporu krecjonistyczno-ewolucjonistycznego jest nie tyle rzekoma sprzeczność między Bogiem a nauką, ile między dwoma religiami.

– Istnieje pewien nader kłopotliwy rodzaj naturalizmu: ten, który arbitralnie odrzuca ideę Boga – podzielił się refleksją Art Chadwick, profesor geologii na stanowisku badawczym na Południowo-Zachodnim Uniwersytecie Adwentystycznym. – Jego zwolennicy mocno sprzeciwiają się ludziom z zewnątrz, którzy zagrażają im poglądom. To zakrawa raczej na religię, i to na niezbyt wysokim poziomie.

Pracujący dla czasopisma Adventist Review felietonista Clifford Goldstein wymierzył ostrze krytyki w ewolucję teistyczną, zapowiadając artykuł, w którym wskaże inne wniesione niegdyś do chrześcijaństwa poglądy, które się jednak potem skompromitowały.

– Na przestrzeni dziejów nie wymyślono takiego poglądu, choćby nie wiem jak niedorzecznego, głupiego i zaprzeczającego podstawowym zasadom wiary chrześcijańskiej, którego by nie chcieli zaszczepić w łonie swojej religii jacyś „światli” chrześcijanie – oświadczył Goldstein, redaktor naczelny amerykańskiego wydania kwartalnika Lekcje Biblijne. – Jakoś trudno mi uwierzyć, jakoby oni byli dzisiejszymi Galileuszami, a my ciemnogrodem.

Niemniej jednak dodał, że potrzeba wyczucia równowagi: – Według mnie Kościół zawsze zmagał się z tym, jak wiele z idei świata […] można wnieść tak, aby nie podkopać przy tym fundamentów naszej wiary. Jak daleko możemy się posunąć? W jakim punkcie dochodzimy do stwierdzenia: „Nie, to opieramy na naszej wierze, bo to, czego nie rozumiemy, przyjmujemy wiarą”?

W paru miejscach podczas wystąpień wielokrotnie powracała wiara w miłującego Boga, który akceptuje ludzi niezależnie od tego, jak się zapatrują na kwestię powstania życia na ziemi. Kilku mówców oznajmiło też, że potrafią dzielić się swoimi przekonaniami z niechrześcijanami, z którymi współdziałają, poprzez etyczny stosunek do wykonywanej pracy i rozumne podejście przy poszukiwaniach dowodów naukowych.

– Zadaje [mi] pytania, jakich by nigdy nie postawił pastorowi – cieszył się Brand, mówiąc o niewierzącym koledze archeologu.

Kilkoro słuchaczy wyznało, że wysoko sobie ceni wierność Kościoła dosłownie rozumianemu dziełu stworzenia. Jednym z nich był Danilo Boskovic, który zakończył swoją wypowiedź głośnym „Amen” w odpowiedzi na pytanie o ocenę kreacjonistycznego sabatu.

– Po raz pierwszy od dłuższego czasu widzę ludzi rozmawiających o kreacjonizmie z zapałem i pewnością, bez tego całego przepraszania za swoje przekonania – wyjawił. – Niektórzy nabawili się w związku z naszą spuścizną kompleksu niższości. Ten dzień nazwano słusznie świętem.

Pat Hamoodi, która jechała blisko 50 km z Pomona na nabożeństwo w akademickim domu modlitwy, zdradziła, że przybyła zobaczyć, jak o stworzeniu świata rozprawiają specjaliści z Kościoła. Wychowana w domu ateistycznym, zakomunikowała zebranym, że chce kwestię początków życia przedyskutować na łonie rodziny „w należyty sposób”.

– Można by powiedzieć, że przyjechałam tu po amunicję – zażartowała.


© Ansel Oliver/ANN
Tłum. Paweł Jarosław Kamiński dla adwentysci.waw.pl

* Zob. "Wierzyć tak jak Jezus", Chrześcijański Instytut Wydawniczy „Znaki Czasu”, Warszawa 2007 (przyp. tłum.).




Dodaj swój komentarz...


MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.