Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

"NIe zabijaj" - Zapomniany Dekalog

FELIETON | 17/09/2009 | jk

„NIE ZABIJAJ”(1) - Co Pan Bóg miał na myśli pisząc te słowa na kamiennych tablicach? Czy chodziło Wiekuistemu tylko o odebranie życia drugiemu człowiekowi, czy może kryło się za tym zakazem coś jeszcze?

W Księdze Kapłańskiej, w 24. rozdziale, w wierszach od 21 do 22 czytamy: „Ktokolwiek zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią. Jednakowo będziecie sądzić i przybyszów i tubylców, bo Ja jestem Jahwe, Bóg wasz!” (BT)(2) .

Te teksty nie budzą wątpliwości, choć dzisiaj karanie śmiercią za śmierć jest w wielu krajach zabronione albowiem usunięto z kodeksów karnych karę śmierci. Niektórzy ludzie (głównie politycy w czasie trwania kampanii wyborczych) dość gwałtownie domagają się jej przywrócenia.

Z moich obserwacji wynika, że przywrócenia tej kary chcą przeważnie ci ludzie, którzy okazują wielką gwałtowność w słowach, brak opanowania, wewnętrznej harmonii i z których wylewa się na różne sposoby agresja oraz tacy, którzy nie wykazują empatii do innych ludzi, są oskarżycielscy, mściwi i niezwykle pamiętliwi.

Chociaż śmierć jest naturalnie wpisana w nasze życie (niestety nikt jej nie uniknie), to w zdrowej na umyśle osobie budzi się sprzeciw wobec śmierci, którą człowiek człowiekowi zadaje umyślnie albo na skutek nieszczęśliwych zdarzeń. Zostaliśmy stworzeni, aby żyć a nie umierać. Śmierć jest zawsze nie w porę, zawsze za wcześnie, ludzie jej nie wyczekują. Znane są jednocześnie przypadki, kiedy rodzina nieuleczalnie chorej osoby albo sam chory prosi o śmierć.

Kiedy w starożytnym, pełnym okrucieństwa świecie, pojawia się Jezus i w Kazaniu na Górze przedstawia nowy kodeks zasad, które mają odmienić serca i umysły, mówi: „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu Raka (dosł. „pusta głowo” lub „człowieku godny pogardy”), podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego”(3).

Mogę sobie jedynie wyobrazić, jak te słowa uderzyły w słuchaczy, bo oto Jezus mówi wyraźnie: Nie zabijaj słowami, bo spotka cię kara. A zatem zrównuje zabijanie ciała z zabijaniem ducha, emocji, wrażliwości, czyli niszczeniem w człowieku całej sfery uczuciowej. Nie mów więc do człowieka: głupi, czy pusta głowo, nie poniżaj go słowami dając mu do zrozumienia, że zasługuje jedynie na pogardę. Zapłacisz za to.

Dalej znajdujemy ostrzeżenie Jezusa przed gorszeniem dzieci. Są to niezwykle twarde słowa: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń!”(4)

Komentując tę wypowiedź można tak oto zaryzykować: idź człowieku i zabij się ty, który krzywdzisz dziecko - bijesz, znieważasz, wykorzystujesz seksualnie i gorszysz je na różne sposoby. Bo takie krzywdy zabijają wszystko co dobre w małym człowieku i w efekcie tego pchają go do grzechu.

Straty, jakich doznaje dziecko w wyniku zbrodniczych działań dorosłego, są niemożliwe do oszacowania, są często jak morderstwo. Niestety, w naszym kraju nie mamy jeszcze wykształconej wrażliwości na takie krzywdy – brak jej politykom, pracownikom socjalnym, duchownym i rodzicom, właściwie zbyt wielu ludziom, abyśmy mogli żyć normalnie i wychowywać zdrowe emocjonalnie dzieci.

Całe pokolenia wychowane w minionym ustroju, nie tylko w naszym kraju, niosą w sobie tę zarazę pogardy i braku szacunku dla drugiego człowieka. Jakże widać to w poczynaniach polityków, którzy ochoczo, przed kamerami, nie wstydząc się poniżają słowami innych ludzi. Widać to w wyrokach sądów, które przez sędziów pozbawionych wrażliwości i empatii, odbierają rodzicom dzieci, bo według ich rodzice nie nadają się, bo są prości, biedni, itp.

Ile w tym pogardy do bliźniego! Ile pogardy w zachowaniu niektórych lekarzy, którzy niczym bogowie decydują za nieświadomego pacjenta. I to wszystko dzieje się w kraju, którego obywatele wypisali na sztandarach wielkie słowa: „Bóg, Honor i Ojczyzna”, w którego parlamencie, w sali obrad, wisi krzyż... W kraju, który uważa się za chrześcijański! A co z naukami płynącymi z Dekalogu i Kazania na Górze?! Jak się ma codzienna praktyka do świątecznych zachowań?

Taki styl życia społecznego i rodzinnego, gdzie dość często używa się „kary śmierci przy pomocy słów” rodzi wiele ofiar. Na początku dziecko dostaje wyraźne przekazy od dorosłych – jesteś głupi/a, do niczego się nie nadajesz, a czasami dochodzą do tego bicie, molestowanie i negatywne wzorce płynące ze strony rodziców, wychowawców i społeczeństwa. Nie zapominajmy o „edukacyjnym wpływie” mediów.

I tak, w mękach dorastania powstaje człowiek, któremu obca jest wrażliwość, który nie lubiąc siebie, nie lubi innych, który z pogardą odnosi się do słabszego i biedniejszego, dla którego metodą na życie będzie albo wycofanie się albo parcie do przodu przy pomocy łokci, aby zdobyć władzę i pokazać innym, co potrafi. Aby w efekcie bezkarnie poniżać innych. Takimi metodami tworzy się ludzi o wyjątkowo zaniżonym poczuciu własnej wartości, ludzi podejrzliwych, złośliwych, roszczeniowych, krzykliwie upominających się o uwagę świata.

Można tylko załamać ręce z bezsilności. Czy takie życie, oparte na przemocy, złości, pogardzie jest warte nazwania go „życiem”? Może warto zerwać z narodowym przekleństwem, z tym piekłem, w którym tak często się zanurzamy?

W Księdze Powtórzonego Prawa(5) jest tekst, który daje nadzieję: „Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować twego Boga, Jahwe, chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a twój Bóg, Jahwe, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść! Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Boga swego, Jahwe, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Jahwe poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi”.
Wybierajcie...

Apostoł Paweł w Liście do Rzymian (13, 9-10) zamyka uzupełnia rozpoczęty przez Jezusa kodeks nowych zasad i pisze do współ wierzących: „Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa”.

Nic dodać nic ująć – miłość nie krzywdzi ani czynem ani słowem.


© Barbara Niemczewska / adwentysci.waw.pl


(1). Dekalog, 6. Przykazanie – Biblia, Exodus 20, 13
(2). BT – Biblia Tysiąclecia
(3). BT – Ew. Mateusza 5, 21-22
(4). BT – Ew. Mateusza 18, 6-7
(5). BT - Stary Testament, KPP 30, 15-20


Czytaj i słuchaj więcej informacji na temat BIBLIJNEGO DEKALOGU




Dodaj swój komentarz...




Moi drodzy! Myslę, że ten tekst mógły być publikowany każdego dnia na pierwszych stronach wszystkich gazet. Pozdrawiam Was!

Michal-K. V-Czechy


Po przeczytaniu powyższego felietonu chciałem polożyć nacisk na ważenie słów które wypowiadamy. Większość ludzi przeplata swoje słowa przekleństwami, a więc o zważaniu na to co się mówi nie ma mowy. Nie wiem czym to jest podyktowane ale w efekcie, ta mieszanka daje mowę wulgarną, pełną obrazy Boga i bliźniego..... jak więc zastosować wtedy najważniejsze przykazanie "miłości Pana Boga i bliźniego".... w tym wypadku jest to niewykonalne. Pozdrawiam :))

- Tomasz Ramian, Tarnów


Czy z komentarza na początku artykułu mam rozumieć że państwo które stosuje karę śmierci przestępuje przykazanie nie zabijaj?

- Piotr taxi38, Cieszyn


MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.