Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

Nadmorskie nawrócenia... OGLĄDAJ ZDJĘCIA I FILM!

AKTUALNOŚCI Z KRAJU | 19/05/2009 | jk

Powrót do domu…

Najważniejsze jest to, aby zawsze był dobry koniec. Grzegorz po raz pierwszy z ewangelią zetknął się ponad 20 lat temu. Oddał swoje życie Jezusowi i bardzo Go pokochał.

Niestety, po jakimś czasie, na skutek powrotu złych wspomnień z dawnego życia, a także pewnych okoliczności, które przerosły go emocjonalnie odszedł od Boga.

Stało się jak w przypowieści o synu marnotrawnym. Tak więc Grzegorz spakował swoje rzeczy, które miał w seminarium i wyjechał do „dalekiego kraju”.

Tylko Pan Bóg wie ile osób modliło się o jego powrót. Mijały kolejne lata, a wszystko wskazywało na to, że nic się nie zmieni. Grzegorz uwikłał się w wiele nieciekawych sytuacji (na pewno można by o nim napisać książkę). Czasami pojawiało się jakieś światełko w tunelu, nadzieja, że zrozumie, że nigdzie nie będzie mu lepiej, jak u boku Zbawiciela, ale po jakimś czasie znowu pakował walizki i „wyjeżdżał”.

Pod koniec 2008 roku Grzegorz zaczął regularnie uczęszczać do zboru. Odeszły od niego rzeczy, które były przekleństwem przez wiele, wiele lat. Stało się to wyłącznie dzięki łasce Bożej (jest to zupełnie niewytłumaczalne w tych racjonalnych kategoriach).

Chociaż Grzesiek przyjął chrzest wiele lat temu, to jednak zapragnął przyjąć go ponownie. Zależało mu na publicznym zamanifestowaniu, że jest czas na takie szczególne odnowienie więzi ze Zbawicielem, właśnie przez ponowne przymierze.

W piątek wieczorem, 8 maja 2009 stary Grzegorz został „pogrzebany” w wodach jeziora, niedaleko Kołobrzegu. Z wody powstał nowy Grzesiek, ukochany syn Boży! Po 18 latach tułaczki syn wrócił do domu! Chwała Panu!

Uroczystość prowadził pastor Wincenty Sieja na którą przybyła spora grupa wyznawców, sympatyków oraz przyjaciół. Na wezwanie pastora kilka osób postanowiło publicznie zadeklarować chęć oddania życia Jezusowi. Jedną z takich osób był Łukasz z Gniezna.

Może jeszcze kilka słów o Łukaszu, bo z nim jest związana interesująca historia. Otóż podczas sobotniego nabożeństwa Łukasz czuł silne pragnienie pójścia za przykładem Grześka. Prosił przyjaciół o modlitwę, aby zrozumieć jaka jest wola Boża, czy jest to właściwy czas, a nie tylko emocje.

Po modlitwie, a także rozmowie z pastorem zapadła decyzja. Osoby zgromadzone na nabożeństwie przeżyły kolejną niespodziankę. Była to bardzo wzruszająca chwila, gdy Łukasz oznajmił do czego przekonał go Duch Święty. Cytując fragmenty historii o Filipie i eunuchu etiopskim zapytał: „Cóż stoi na przeszkodzie. Oto woda...”. A w Kołobrzegu wody nie brakuje…

Godzinę po tym, jak padły te słowa, zgromadzenie przeniosło się na brzeg morza w Grzybowie, aby być świadkami kolejnego chrztu. Pastor Sieja powiedział, że w piątek był chrzest, jest chrzest w sobotę, a co będzie dalej? No właśnie... Na wezwanie kto chciałby pójść w ślady Jezusa i oddać Mu swoje życie i zamanifestować to przyjęciem chrztu pozytywnie odpowiedziała kolejna osoba! Chwała Panu!

W sobotę do kołobrzeskiego zboru zostały przyjęte również dwie inne osoby, które przez wiele lat były członkami jednego z ewangelicznych Kościołów.

Siostra Elżbieta nie ukrywała, że miała wiele zastrzeżeń do adwentystycznego nauczania. Jej rodzona siostra (Halina) została członkiem kołobrzeskiego zboru wiele lat temu. Elżbieta razem z mamą (Jadwigą) próbowały przekonywać ją, aby wróciła do zboru, gdzie poznała Jezusa.

Siostra Halina jednak twierdziła, że po tym, co dowiedziała się z Biblii nie mogłaby tego zrobić. Wiele lat modliła się o swoją mamę i siostrę. Przełom nastąpił pod koniec ub. roku. Wtedy zaczęły uczęszczać na nabożeństwa sobotnie i spotykać się z pastorem Wincentym Sieją. W sobotę 9 maja 2009 roku zostały przyjęte (przez wyznanie wiary) do zboru.

Warto dodać, że siostra Jadwiga ma prawie 90 lat. Ich obecność w zborze jest dla wielką radością i zbudowaniem członków kołobrzeskiej rodziny adwentowej, ponieważ wraz z córką są kobietami naprawdę o wielkiej wierze.


© Tomasz Sulej dla www.adwentysci.waw.pl











































OGLĄDAJ FILM NA YOU TUBE! (10:01)



© Autor filmu: PIOTR KOT dla ORTV "GŁOS NADZIEI"




Dodaj swój komentarz...




AMEN!! Nic więcej nie jestem w stanie wymyślić!! Kiedy byłam małym dzieckiem, Grześ wziął chrzest, potem patrzyłam, jak coraz bardziej oddalał się od Boga... W poprzednie wakacje wraz z grupą przyjaciół zaczęłam się o niego modlić...I... AMEN!! :)

- Koperek, Lublin


Też dodam Amen!;). Dziękuję Wam za ten reportaż, zdjęcia, a zwłaszcza film! To piękne jak Duch Święty pobudza serca ludzi, pamiętam jak pobudził i moje ponad rok temu. I chwała mu za to, bo czym byłoby życie bez naszego Boga i Zbawiciela...

Pozdrawiam wszystkich ze zboru w Kołobrzegu, czekając na kolejny "pogrzeb" w wodach Bałtyku, bo jak powiedział pastor Sieja z jednej strony śmierć, z drugiej życie, a pośrodku WODA...


- Dominika, Warszawa


Wspaniałe historie - Bóg jest wielki! Wielkie dzięki "Głosowi Nadziei" za videoreportaż! Dajecie nam możliwość przeżywania tych wspaniałych chwil w sposób szczególny.

- Paweł, Łódź


20 lat modliliśmy sie o Grzesia bardzo go wszyscy kochamy jest taki sympatyczny i miły ze nie da sie go nie Lubić. W seminarium był do Sylwestra, przyjechali do niego koledzy (wysłannicy z piekieł) 500km jechali po niego żeby razem mogli „uczcić” nowy rok.

To był dla wszystkich szok. Spakował sie, pamiętam go jak by ktoś go spętał powrozami nic do niego nie docierało, pastorowi Plesowi (wychowawcy) myślałem że serce pęknie, jeszcze dzień, dwa temu był całym sercem oddany Bogu nie mogliśmy zrozumieć jak to sie mogło stać (nie wytłumaczalne) grzech nie da sie wytłumaczyć. Grześ przeszedł na ciemna stronę mocy jak kiedyś Anakin Skywalker stal sie Waderem.

Gdy Tomek Sulej na Spotkaniach modlitewnych zgłaszał dziesiątki razy aby modlić sie o Grzesia zaczęło mnie to denerwować , po co znowu robimy sobie nadzieje jak on trochę pochodzi a i tak będzie nadal prowadził niewłaściwe życie, przecież przerabialiśmy to juz dziesiątki razy ileż można, to nie mam sensu, on nigdy się nie zmieni.

Byłem zły na Tomka ze robi mi nadzieje ze Grześ sie nawróci . Jednak Biblia mówi "nie porzucajcie więc ufności Waszej, która ma wielka nadzieje." A jednak stal sie cud warto sie modlić dla Boga żaden przypadek nie jest beznadziejny. Zawsze jest nadzieja, módlcie sie o Waszych bliskich choć wydaje sie Wam, że to nie ma sensu niech historia Grzesia będzie dla Was natchnieniem cuda sie zdarzają.

Zostawcie chłodną kalkulacje Bogu módlcie sie i nieustawajcie w nadziei . Z ilu gwiazd będzie Wasza korona - oby z jak największej ilości tego Wam i sobie życzę pozdrawiam i zapraszamy do Kołobrzegu...!


- Piotr Woronin, Kołobrzeg


Witam serdecznie. Dziękuję za film z chrztu świętego. Bardzo wzruszający. Ja przyjmę chrzest w nowej kaplicy razem z mężem. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Adwentystów :O)

- JNova31

MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.