Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

"Misja Chicago" rozpoczęta!

AKTUALNOŚCI WARSZAWA | 11/05/2009 | jk

Zachęcamy do lektury wywiadu z pastorem Zbigniewem Makarewiczem, sekretarzem Diecezji Wschodniej Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, a zarazem duszpasterzem zboru (parafii) Warszawa-Centrum, udającym się do Chicago.

- Kiedy będziemy publikować tę rozmowę będzie pastor na pokładzie samolotu gdzieś nad Atlantykiem, w drodze do Chicago. Serdecznie proszę, w imieniu czytelników naszego serwisu, o przybliżenie - tuż przed wyjazdem - celu tej szczególnej wyprawy.

- No cóż, Słowo Boże mówi „idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Oczywiście wiele jest pracy w naszym kraju i w naszym społeczeństwie, o czym przekonuje się każdego dnia jako sekretarz Diecezji Wschodniej, jednak jak powszechnie wiadomo Chicago to jedno z największych polskich miast - z tą różnicą, że leży Stanach Zjednoczonych. Tak więc będę miał wielki przywilej dzielić się biblijnymi prelekcjami z Rodakami tyle, że mieszkającymi poza krajem.

- Wydaje się, że to w pewnym sensie historyczna podróż, bowiem jeszcze nigdy żaden - aktualnie pełniący służbę duszpasterską w zborze (parafii) Kościoła Adwentystów w Warszawie - duchowny nie odbył podróży misyjnej do Stanów Zjednoczonych.

- Tak to mój wielki przywilej jako polskiego i zarazem warszawskiego pastora, że mogę być pomocny w głoszeniu ewangelii po tamtej stronie Oceanu. Oczywiście wielu innych polskich kaznodziejów już gościło w Stanach Zjednoczonych przede mną, a od kilku lat swą służbę na tym terenie - w zborze polonijnym - sprawuje mój przyjaciel pastor Arkadiusz Bojko, zresztą były sekretarz Diecezji Wschodniej w Polsce.

- Polsko-Amerykańskie migracje adwentystyczne mają bogatą historię począwszy od naszego wielkiego rodaka Michała Beliny Czechowskiego, który przyniósł idee adwentystyczne do Europy właśnie z Ameryki, o czym chyba warto pamiętać...

- Oczywiście, to był wielki człowiek, wielki duchowny i wielki patriota, który miał – jak się później okazało - olbrzymi wpływ na rozwój światowego adwentyzmu. Był pierwszym Polakiem, który w połowie XIX wieku w Stanach Zjednoczonych kontaktował się z Generalną Konferencją Kościoła Adwentystów i - jak dziś można by powiedzieć - „lobbował” za rozwijaniem misji na terenie uciemiężonej wówczas wojnami, powstaniami i rewolucjami - Europy, a tym samym Polski.

Przez wszystkie późniejsze lata kontakt między polskim a amerykańskim środowiskiem adwentystycznym nadal się zacieśniał, choćby ze względu na istnienie w USA siedziby naczelnych władz ogólnoświatowego Kościoła. Jest nam także miło się, że od wielu lat w ścisłym kierownictwie Kościoła jest Polak, pastor Rajmund Dąbrowski, który często odwiedza nas w Warszawie, również stanowiąc istotny most naszych relacji z Ameryką.

- Czy można więc powiedzieć, że adwentystyczna więź między Polską a Stanami Zjednoczonymi ma solidne podstawy i bogate tradycje?

- O tak, dziś sytuacja i nasza rola zmieniła się jednak diametralnie od tej sprzed 20 lat i wcześniejszej. Obecnie mamy okazję by spłacać społeczne zobowiązania za wieloletnią pomoc Polaków z zagranicy płynącą do kraju w trudnych latach 80-tych.

Naszym obowiązkiem, jako polskiego Kościoła, jest obecnie nie tylko daleko idąca troska duszpasterska o wiernych na emigracji, ale też próba pozytywnego oddziaływania na całą Polonię, tam gdzie jest to możliwe.

- Co polski duchowny adwentystyczny może zaoferować polonijnemu odbiorcy w Chicago, czy gdziekolwiek w świecie?

- Myślę, że przede wszystkim możliwość wysłuchania ponadczasowych nauk Pisma Świętego przekazanych współczesnym językiem w oparciu o europejskie realia, historyczne tło wydarzeń i humanistyczną spuściznę polskiej reformacji.

To prawda, że internet, czy telewizja satelitarna zbliżyła Polonię do Ojczyzny, jednak nic nie zastąpi żywego człowieka i żywego słowa, a kiedy dotyka ono ponadczasowych wartości wtedy jest szczególnie przyjmowane, na co bardzo liczę także i tym razem.

- Czy europejskie chrześcijaństwo może być atrakcyjne dla Amerykanów polskiego pochodzenia?

- Mam nadzieję, że tak. Stąd taka popularność polskich parafii różnych wyznań w Stanach Zjednoczonych. Ich działalność, prócz posługi duszpasterskiej, to także przecież ostoja tradycji i kultury o którą należy dbać by zachować narodową, a wraz z dzisiejszymi trendami można by powiedzieć - europejską tożsamość.

Do wielu z nas – o czym przekonujemy się także co raz częściej w Polsce – nie przemawia tzw. „luźny” styl odnoszenia się do Pana Boga, czy powierzchowność przekazów homiletycznych. Prelekcje religijne powinny mieć solidne podstawy nauki biblijnej i innych starożytnych źródeł, co nie koniecznie musi przecież kojarzyć się z monotonnym wykładem uniwersyteckim.

Mam nadzieję, że o tym właśnie przekonają się słuchacze na spotkaniach ze mną, do czego serdecznie zachęcam również za pośrednictwem niniejszego serwisu, który jak wiem jest popularny także w chicagowskim środowisku adwentystycznym.

- Czy na spotkania z pastorem będą mogli przyjść wszyscy zainteresowani mieszkańcy tego „polskiego” miasta?

- Absolutnie tak. Już wkrótce także za pośrednictwem strony adwentysci.waw.pl organizatorzy mojej miesięcznej wizyty w Chicago przedstawią dokładny plan terminów i miejsc spotkań.

Z tego co wiem prelekcje te będą reklamowane także w lokalnych mediach, w których również już mam zaplanowane wystąpienia. Już dziś dziękuję Bogu za doświadczenie jakie mnie czeka, mam nadzieje ku wspólnemu zbudowaniu wraz z moimi odbiorcami.

- Czy możemy liczyć na bieżące relacje z pobytu i osobiste refleksje z amerykańskiej ziemi?

- Z miłą chęcią. Będzie mi raźniej podczas pobytu w Chicago nieustannie śledzić tę witrynę w poszukiwaniu jak zwykle bieżących wieści z Polski i ze świata, jednocześnie redagując korespondencję z USA. Wszystkich serdecznie pozdrawiam, prosząc przy okazji o modlitwy w intencji powodzenia tej chicagowskiej misji.

- Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia



© Jan Kot / adwentysci.waw.pl




Dodaj swój komentarz...


MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.