Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

Podziel się opinią!!!

AKTUALNOŚCI WARSZAWA | 17/07/2007 | Jan Kot

To już koniec tegorocznego Campu w Zatoniu, ale czy faktycznie koniec? Niekoniecznie! Przenieśmy go do sieci...

Czekamy na pocampowe refleksje uczestników. Niech nasze "namiotowe" spotkanie trwa nadal :)

Czekamy także na wpisy z okazji 25-lecia campu i Wasze niezwykłe campowe wspomnienia...

Zachęcamy też wszystkich internautów do podzielenia się z nami własnymi opniami na temat relacjonowania campu (po raz pierwszy w historii) poprzez internet.

Wkrótce ostatni wpis naszego campowego korespondenta... (Z dziennika campowicza), a teraz czekamy już na Wasze maile...


Aby dokonać wpisu by podzielić się z nami wrażeniami z campu lub by wyrazić opinię o naszej relacji kliknij na formularz. Podaj zawsze miasto lub kraj z którego piszesz :)

- Redakcja serwisu www.adwentysci.waw.pl






Jak miło mieć dostęp do bieżących informacji z Polski. W Australii zima ale dzięki relacjom z campu wielu osobom mieszkającym na tym odległym kontynencie jest o wiele cieplej i słoneczniej. Dziękuję za szybką i profesjonalną dziennikarską posługę.

Jest mi tym bardziej miło, że to piękne dzieło realizowane jest przy ogromnym zaangażowaniu wyznawców zboru Warszawa-Centrum! Życzę nowych, dalszych pomysłów i wytrwałości w ich realizacji. Niech Bóg Wam błogosławi! :)


- pastor Zbigniew Makarewicz, Melbourne




Camp to wspaniałe miejsce, gdzie wszyscy są jak jedna wielka rodzina. Nigdzie nie ma takiej miłej atmosfery. Tu taj mogliśmy się budować nie tylko cieleśnie, ale przede wszystkim duchowo.

Były różne warsztaty, gdzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Był to przedsmak Nieba i wierzę, że następny Camp będzie już w Bożym Królestwie, gdzie głównym pastorem będzie sam Jezus.


- Aneta




Było świetnie. To mój pierwszy camp...super :] Chodziłem na wykłady i w ogóle i dzięki temu Bóg mógł do mnie wiele razy przemówić. Teraz nie mogę się doczekać kolejnego campu za rok. Będę na pewno i zabieram ze sobą rodzinkę :]

- Conrad




Było miło, ale szybko się skończyło. Serdeczne podziękowania ekipie, która nie szczędziła swoich sił i czasu, aby na bieżąco informować o tym co się dzieje na campie. A działo się, oj działo.

Pragnę tą drogą podziękować wspaniałemu "wartownikowi" przy bramie wjazdowej, który po 23-ej godzinie/po zakończeniu Campu, bał się o moje bezpieczeństwo i nie wypuścił poza bramę. Chciałam mimo ciemności pójść pieszo do ośrodka "Lubie". Zamknął bramę i pytał wyjeżdżających kierowców, czy ktoś tam jedzie. Dopiero kiedy taki się znalazł, dopilnował abym wsiadła i bezpiecznie udała się na nocleg.

Nie zdążyłam zapytać o jego nazwisko i skąd jest, mam nadzieję że to przeczyta SERDECZNIE DZIĘKUJĘ. To cudowne, że są tacy wspaniali ludzie, którzy martwią się o tych trochę starszych.

Chcę podziękowac innemu młodemu chłopcu z Wałbrzycha/Daniel lub Dawid...studiuje resocjalizację. W piękny sposób bronił Kościoła ADS i jego zasad. "Podpuściłam" go, że nie jestem członkiem KADS, prowokowałam. Egzamin zdał CELUJĄCO. Może przeczyta, wie że jestem geografem.

Niech Pan Bóg ma w swojej opiece takich wspaniałych młodych ludzi. Oby jak najwięcej było takich w naszym kościele i dawali cudowne świadectwo wiary i zachowania na kolejnych CAMPACH…


- HaDaKoRa




Camp to wydarzenie na które czekałam cały rok. W prawdzie nie był to mój 25 camp, a dopiero drugi i mimo, że mogłam być w Zatoniu tylko tydzień, to z wielką radością oglądałam zdjęcia i słuchałam nagrań, które miałam możliwość słyszeć "na żywo".

Poczułam się tak, jakbym nadal była w tym uroczym zakątku Polski. Jestem bardzo wdzięczna Panu, że byłam na tym jubileuszowym campie, że mogłam spotkać moich przyjaciół i że razem chwaliliśmy naszego Zbawiciela.

A nade wszystko jestem wdzięczna Panu Bogu za to, że postawił na mojej drodze osobę, która ukazała mi Bożą miłość i że teraz z radością w sercu oczekuję dnia, gdy wszyscy razem spotkamy się na Nowej Ziemi i będziemy uczestnikami najpiękniejszego campu, campu zbawionych w Panu Jezusie :)


- Asia, Zamość




Nigdy nie sądziłam, że będę mogła uczestniczyć w życiu campowym, nie będąc tam osobiście... Mimo braku czasu czytałam każdą relację, mimo natłoku zajęć przebrnęłam przez 150 zdjęć, na których widziałam twarze osób, z którymi dawno nie miałam kontaktu... I mimo, że skończyłam je oglądać dopiero o 1:00 w nocy, byłam wzruszona...

Droga Redakcjo Serwisu, niech Wam sił i zapału nie zabraknie... Mam nadzieję, że pozwolicie, abym od czasu do czasu napisała do Was i podzieliła się przemyśleniami... Niech Was nasz Pan błogosławi...!


- Krecik, Warszawa




Jesteśmy rodzinką adwentową mieszkającą na stałe we Włoszech. Jesteśmy wdzieczni Panu za mozliwość słuchania audycji, a także transmisji z warszawskich nabożenstw sobotnich.

Byliśmy także wielokrotnymi uczestnikami wcześniejszych campów. Nie mając możliwości bycia na campie w tym roku ucieszyla nas mozliwość wysłuchania nagrania z rozpoczecia Campu 2007.

Bardzo nas ucieszyła i na pewno nie tylko nas, ponieważ wielu jest adwentystów poza granicami naszego kraju, możliwość uczestniczenia jeżeli nie "na żywo" przy pomocy mediow w tym campie.

Goąca prośba o kolejne nagrania z tegorocznego campu. Wiemy że bezposrednie transmisje są raczej niemożliwe ale może nagrania mp3 jak to z rozpoczęcia byłyby czymś co pozwoli nam nieobecnym na campie uczestniczyc chociaż w małym stopniu w tym wspanialym spotkaniu z naszym Panem.

Przy okazji pozdrawiamy całą ekipę pracującą przy powstawaniu tych programów i życzymy wielu błogoslawienstw bożych w pracy ktorą wykonujecie.


- Janusz i Kasia, Italia




Fantastyczna sprawa te sprawozdania z Campu!!!! Tak trzymać dalej!!!!!!!

- Halina




Dodaj swój komentarz...


MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.