Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

Zaginiony grób Jezusa – odnaleziony?

AKTUALNOŚCI WARSZAWA | 10/04/2007 | Jan Kot

"Kopać trzeba głębiej" - mówi adwentystyczny archeolog!

Czyni się dużo wrzawy wokół sensacyjnych stwierdzeń o Jezusie i tzw. odkryciach "przedmiotów religijnych". Krytycy nadal sprzeczają się o twierdzenia Kodu Da Vinci, że jest więcej entuzjastów, którzy wierzą, że są w posiadaniu kawałka arki Noego niż ksiąg w Biblii.

Tak więc nie było to zaskoczeniem, gdy telewizyjny program o "Zagubionym grobie Jezusa", nadany 4 marca br. przez Discovery Channel, wskrzesił starą od wieków dysputę pomiędzy chrześcijanami i sekularystami - Czy Jezus zmartwychwstał?

Zapytaj jakiegokolwiek archeologa adwentystę dnia siódmego, a otrzymasz zdecydowane odpowiedź - "TAK!".

Dr Randy Younker, profesor i badacz w instytucie Archeologii na adwentystycznym Uniwersytecie Andrews - nie stanowi wyjątku.

W "Zagubionym grobie Jezusa", producent James Cameron i dyrektor Simcha Jacobovici twierdzą, że odnaleźli ziemskie szczątki Jezusa z Nazaretu, razem z Jego zacną rodziną - tłumacząc, że jest tam bardzo rzadka kombinacja imion i inskrypcji, a między nimi „Jezus syn Józefa" i "Maria Mgdalena".

Bez względu jak chorendalne są stwierdzenia tych programów dokumentalnych - Younker mówi - chrześcijanie nie mogą ich zignorować. "Wielu ludzi dzisiaj jeszcze nie zdecydowało w swoich umysłach co do boskości Jezusa, więc chwytają się i przyjmują z entuzjazmem takie stwierdzenia.

Św. Paweł mówi - 'bądź zawsze gotowy dać dowód twojej wiary'; tak więc jest obowiązkiem chrześcijan wykazać, że takie stwierdzenia nie mają uzasadnienia i nie podważają naszej wiary - czyniąc to oczywiście z szacunkiem".

"Czasem nauka w cudowny sposób i zdecydowanie potwierdza Biblię" - "innym razem dowody zaprzeczają temu w co wierzymy. Gdy spotykam się z takim zaprzeczeniem, to dochodzę do wniosku, że
mój osobisty stosunek jest ważniejszy i nieodparty, a przypadkowe sprzeczności nie zachwieją mojej wiary" – mówi adwentystyczny archeolog.

Younker dalej twierdzi - "Zagubiony grób Jezusa" nie jest jednym z tych przypadków, gdzie wiara musi naukę odstawić na półkę". On jak i wielu innych uczonych - chrześcijan i świeckich - uważają, że "program dokumentalny opiera się na sensacjach, niedbałych tłumaczeniach, błędnych danych statystycznych. W najlepszym przypadku na zmyślonych stwierdzeniach tzw. archeologów z tezą.

Badacze "Zagubionego grobu Jezusa" mówią, że inskrypcje na znalezionych urnach i skrzynkach z kośćmi, które znaleźli w grobowcu - nie są przypadkowe. Razem ze zwolennikami Kodu Da Vinci, ten program dokumentalny stwierdza - na podstawie testu DNA, że Jezus i Maria Magdalena pobrali się i mieli rodzinę; włączając w to syna imieniem Juda.

"Olbrzymia większość wiarogodnych biblistów, zaprzecza temu" - mówi Younker. "Szacunkowo było od 90 do 1100 'Jezusów' krążących w tych czasach po Jerozolimie i okolicach; tak więc rzekomy dowód nie jest tak wielką rzeczą dla większości profesjonalistów".

Opierając się na badaniach naukowych Dr Richarda Bauckhama, profesora Studium Nowego Testamentu na Szkockim Uniwersytecie St, Andrews zdumiewająca ilość, bo aż 21,4% kobiet w czasach Jezusa nosiło jedną z odmian imienia 'Maria.

Producenci programu "Lost Tomb" (Zagubione grobowce) twierdzą, że statystycy sprawdzając wyniki DNA, ustalili prawdopodobieństwo 600 do 1, przychylając się do tego, że grób należał do Jezusa z Nazaretu. Younker i inni uczeni mówią, że prawomocność DNA i sposób w jaki próbki były pobrane - czynią wyniki niezmiernie podejrzane.

W raporcie jaki Younker złożył dla Biblical Reaserch Institute pisze, że jeden z ekspertów DNA Dr Carney Matheson, prof. nadzwyczajny w Lakehead Uniwersity, później powiedział, że nie był świadom tego, że badacze”Lost Tomb” doszukiwali się czegoś więcej niż pokrewieństwa między 'Jezusem', a 'Marią Magdaleną', gdy zwerbowali go do tej pracy. Poza dowodem, że tych dwoje nie było spokrewnionych twierdzi Matheson, wszelkie dane na nic więcej nie wskazują.

To, że w różnych kombinacjach ludzie byli chowani w rejonie jerozolimskich grobowców, jeszcze bardziej pomniejsza wiarogodność dowodów, dodaje Younker. "Ta i mogli być kuzynostwem, przyrodnim rodzeństwem lub też wcale nie spokrewnieni. Aby przypuszczać, że byli małżeństwem - to wymaga 'wielkiego skoku wiary'".

Inni uczeni - Younker wskazuje - podejrzewają, że próbki DNA same w sobie mogą być "skażone". Dr Susanne Sheridan, profesor - współpracownik Younkera i archeolog Uniwersytetu Notre Dame w Indiana, mówi że naukowcy używali tandetnych wzorów technicznych i że DNA mogło być prawdopodobnie zanieczyszczone przez ręce archeologów.

"Co ponadto" - dodaje Younker- "grobowiec zawierał wiele kawałków kości i skrzynek z kośćmi. Zebrane do testu DNA pozostałości, mogły pochodzić od kogokolwiek tam pochowanego, lub od osób, które próbowały wkraść się do grobowca od czasów dawnych, aż po dzień dzisiejszy".

Więcej jak wątpliwe są dowody, na których badacze "Lost tomb" opierają - Younker mówi - program dokumentalny nie czynią nic więcej, jak prezentują nowe 'dowody', którymi pragnie się poprzeć stare idee.

Gdy grobowiec odkryto i odkopano go na początku roku 1980 - nie wywołało to żadnej reakcji. "Uczeni w tamtym czasie nie widzieli żadnych powiązań ludzi o tych samych imionach, z ludźmi w Nowym Testamencie. Faktem jest, że grobowiec ten nie był brany pod uwagę przez krytyków zmartwychwstania Jezusa, do chwili, gdy program BBC podsunął taką sugestię w 1996 r.

Końcowe stwierdzenie? "Żyjemy w wieku informacji" - mówi Younker, "wiele z nich fruwa dookoła. Mówi się o wielu rzeczach i czyni wiele stwierdzeń na różnych miejscach. W pewnym sensie, wspaniałą rzeczą jest mieć tak gotowe dojście do informacji, ale to również znaczy, że musimy spoglądać na to wszystko z większym sceptycyzmem, niż kiedykolwiek przedtem.

Niektórzy są nieuczciwi, nieuważni, niedbali, a nawet kierują się tendencyjnymi motywacjami i celami. Jest to każdego indywidualną odpowiedzialnością "kopać głębiej", na stwierdzenia takie jak te powyżej; zdając sobie sprawę, że jako chrześcijanie mamy zaufanie i wiarę do Boga, która przewyższa wszelką informację pochodzącą od ludzi.


Elizabeth Leichleitner/ANN
fot. Michael Blackburn/ANN, Office of University Relations, Andrews University/ANN

tłum. Elżbieta Stacherska-Kot dla www.adwentysci.waw.pl

MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2012 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.