Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
www.adwentysci.waw.pl

O dzieciach - praktyczne rady dla (nie tylko młodych) rodziców

DZIECI | 01/06/2008 | jk

Hebrajscy rodzice Samsona otrzymali od anioła wskazówki nie tylko co do trybu życia matki, ale także co do wychowania dziecka jeszcze przed jego narodzeniem.

Dziecko miało zostać przyszłym wyzwolicielem Izraela, musiało zatem mieć coś więcej niż dobre pochodzenie. Musiało otrzymać troskliwe wychowanie. Od niemowlęctwa trzeba je było wdrażać do surowej wstrzemięźliwości.

Podobne wskazówki otrzymali rodzice Jana Chrzciciela. Nim urodziło się dziecię, poseł niebieski powiedział ojcu „z którego będziesz miał radość i wesele, i wielu ich radować się będą z narodzenia jego. Albowiem będzie wielkim przed obliczem Pańskim: wina i napoju mocnego nie będzie pił, a Duchem Świętym będzie napełniony zaraz z żywota matki swojej” (Łuk. 1, 14.15.).

Według wyjaśnienia Zbawiciela, nikt nie był w oczach Boga większym nad Jana Chrzciciela. Dzieło powierzone Janowi wymagało nie tylko fizycznych sił i wytrwałości, lecz także najwyższych zalet umysłu i duszy. Przygotowanie Jana pod względem fizycznym do czekającego na niego dzieła tak było ważne, że Bóg wysłał do rodziców najwyższego rangą anioła ze wskazówkami co do przyszłego wychowania dziecka.

We wszystkich wskazówkach dotyczących wychowania hebrajskich dzieci, nie zaniedbano niczego, co by miało wpływ na rozwój i szczęście dzieci. W tej sprawie wszystko jest ważne. To, co wpływa na zdrowie cielesne, działa również na umysł i charakter.

Najważniejsze jest wychowanie dziecka w pierwszych jego latach. To, czego się nauczy i do czego przyzwyczai w dzieciństwie, ma większy udział w formowaniu charakteru i kierunku życia, niż wszystko, co będzie mu wpajane w latach późniejszych.

Rodzice powinni szczególnie wziąć to pod uwagę, że rozwój fizyczny, a także duchowy podlega określonym zasadom, dlatego winni zapoznać się z tymi zasadami, ażeby wychować dzieci zdrowe na ciele, duchu i duszy. Winni znać prawa natury, winni zapoznać się z budową ciała ludzkiego, działaniem poszczególnych narządów oraz ich wzajemną zależnością. Powinni poznać stosunek władz umysłowych do sił fizycznych i warunki zapewniające prawidłowe ich funkcjonowanie. Przyjęcie na siebie odpowiedzialności wynikających z tytułu rodzicielstwa bez wspomnianego przygotowania jest grzechem.

Zbyt mało się zwraca uwagi, nawet w krajach najbardziej cywilizowanych i o wysokim poziomie życia, na przyczyny leżące u źródła upadku moralnego, wzrostu groźnych chorób i degradacji. Więcej niż trzecia część przychodzących na świat dzieci umiera w dzieciństwie. Z tych co dorastają, większość cierpi na rozmaite choroby, niewielu osiąga podeszły wiek.

Większość zła niosącego nieszczęście i ruinę ludzkości może być powstrzymana dzięki samym rodzicom. To nie „tajemnica opatrzności” pozwala dzieciom umierać. Bóg nie pragnie ich śmierci. Daje rodzicom dzieci, by wychowali je na pożytek doczesny i wieczny. Czy ojcowie i matki czynią, co jest w ich mocy, aby przekazać dzieciom właściwe cechy charakteru, a przez właściwe wychowanie zwalczyć złe cechy odziedziczone przy urodzeniu? Gdyby rodzice tak postępowali, jakaż by wielka zmiana ku dobremu była widoczna na całym świecie!

Pielęgnacja niemowląt. Im spokojniejsze i prostsze jest życie dziecka, tym lepiej będzie się ono rozwijało fizycznie i duchowo. Matka powinna zawsze zachować spokój, łagodność i panowanie nad sobą. Wiele dzieci jest wybitnie nerwowych, lecz łagodność matki, jej spokój i równowaga ducha będą wywierały uśmierzający wpływ, co stanie się niewypowiedzianym błogosławieństwem dla dziecka.

Niemowlęta potrzebują ciepła, lecz często popełnia się poważny błąd, trzymając je w przegrzanych pokojach, poprzez co pozbawia się ich w dużej mierze świeżego powietrza. Szkodliwe jest zasłanianie twarzy dziecka, kiedy śpi. Nie może ono oddychać jak należy.

Niemowlę należy chronić przed wszystkim, co by mogło osłabić lub zatruć organizm. Jak najstaranniej należy dbać o to, aby wszystko w otoczeniu dziecka było miłe i czyste. Może zajść konieczność ochraniania maleństw przed nagłą zmianą temperatury, ale należy troszczyć się, ażeby zawsze, czy to we dnie czy w nocy, oddychało czystym, zdrowym powietrzem.

Odzież dziecka Przygotowując odzież dziecka dla niemowlęcia należy mieć na uwadze przede wszystkim przydatność, wygodę i zdrowie, a nie modę lub chęć wywołania podziwu. Matka nie powinna marnować czasu na haftowanie i koronkowe ozdoby odzienia dziecka, obciążając się niepotrzebną praca kosztem zdrowia własnego dziecka. Nie powinna ślęczeć nad kunsztownym szyciem, osłabiającym oczy i nadwerężającym nerwy wtedy, kiedy potrzebny jest jej odpoczynek. Powinna rozumieć, że ma obowiązek dbać o swoje zdrowie, aby miała siłę sprostać wszystkim obowiązkom, jakie na nią czekają.

Jeśli odzież dziecka jest ciepła i wygodna, odpadają wszelkie dodatkowe kłopoty. Dziecko cieszyć się będzie lepszym zdrowiem, matka zaś przestanie widzieć w trosce o ubiór dziecka ciężkie jarzmo, pochłaniające jej siłę i czas.

Ubranie dziecka nie może być krępujące. Żadna część ciała nie powinna być ściśnięta; odzież nie powinna osłabiać lub hamować normalnej pracy organów. Ubranie dzieci winno być luźne, aby pozwalało na swobodne oddychanie; ma być również lekkie, ciężar odzieży należy rozłożyć równomiernie, obciążając nim najbardziej ramiona.

W wielu krajach jest zwyczaj ubierania dzieci w taki sposób, ze ramiona i kończyny pozostają odkryte. Ten zwyczaj należy z całą stanowczością potępić. Właśnie ręce i nogi wymagają należytej osłony przed zimnem. Co prawda naczynia krwionośne dostarczają kończynom dostatecznej ilości krwi, a wraz z nią ciepła i składników odżywczych, lecz gdy kończyny są niewłaściwie okryte, następuje upośledzenie obiegu krwi. Dzieciom w okresie wzrastania potrzebny jest ruch na Świeżym powietrzu; powinny korzystać ze wszystkich naturalnych darów, jakie im daje przyroda, aby się mogły prawidłowo rozwijać.

Jeśli matki pragną mieć zdrowe dzieci, powinny je stosownie ubierać i dbać o to, by w każdej porze roku przy znośnej pogodzie dłuższy czas przebywały na świeżym powietrzu. Często muszą zwalczać zwyczaje niewłaściwego ubierania się dzieci, ale ubieranie i wychowanie dzieci zgodnie z zasadami zdrowia opłaci się sowicie; dobre skutki nagrodzą wysiłki.

Żywienie dziecka najlepszym pokarmem dla niemowlęcia jest pokarm przeznaczony przez naturę; dlatego bez słusznego powodu nie należy mu go odmawiać. Matka wykazuje brak serca, jeśli ze względu na wygodę czy inne – mniej ważne – okoliczności, unika obowiązku karmienia piersią swojego dziecka. Gdy powierza się dziecko innej osobie karmiącej, powinna przemyśleć skutki takiego postępowania. Osoba ta w większym lub mniejszym stopniu przekazuje niemowlęciu cechy własnego charakteru i usposobienia.

Jest rzeczą niezmiernie ważną w wychowaniu dzieci przyzwyczajenie ich do prawidłowego sposobu odżywiania. Musza wiedzieć, że jedzą po to, aby żyć, a nie żyją po to, aby jeść. Wychowanie w tym kierunku winno się rozpocząć w ramionach matki. Niemowlę ma otrzymać pożywienie w regularnych odstępach czasu: w miarę wzrostu dziecka posiłki winny być mniej częste. Dopóki dziecko jest małe, nie jest wskazane podawanie mu słodyczy, ani potraw przeznaczonych dla dorosłych. Troskliwość i regularność w odżywianiu niemowląt nie tylko zapewni zdrowie, ale uczyni z nich także dzieci opanowane, spokojne, miłe i grzeczne, będzie to podstawa przyzwyczajeń., które staną się błogosławieństwem w późniejszych latach życia.

Gdy dzieci wyrosną z wieku niemowlęcego, należy z większą troskliwością zwrócić uwagę na wyrobienie w nich właściwego smaku i apetytu. Często zezwala się dzieciom jeść wtedy, kiedy chcą i co chcą, nie zwracając uwagi na to, czego wymaga zdrowie. Trud i pieniądze roztrwonione na przygotowywanie smakołyków powodują, że dzieci myślą, iż jedzenie i picie jest najważniejszym celem w życiu i największym szczęściem. Takie wychowanie doprowadza do najgorszych konsekwencji.

Zadaniem rodziców jest czuwanie nad apetytem dzieci i nie zezwalanie im na jedzenie niezdrowych pokarmów. Należy przy tym zachować szczególny umiar, postępować ostrożnie, nie wpadać w skrajność, nie zmuszać dzieci do jedzenia potraw niesmacznych i nie zmuszać do spożywania większej ilości posiłku, aniżeli to jest konieczne. Dzieci maja swoje prawa, mają swoje ulubione potrawy i jeżeli te potrawy są nieszkodliwe, należy je umieszczać w ich jadłospisie.

Regularności w jedzeniu należy ściśle przestrzegać. Niczego nie powinno się jeść między posiłkami, ani słodyczy, ani orzechów, owoców czy jakiegokolwiek innego pokarmu. Nieregularne jedzenie powoduje zaburzenia w organach trawiennych ze szkodą dla zdrowia i umysłu. Gdy dzieci coś jedzą między posiłkami, nie chcą jeść właściwego posiłku i apetyt ich się wypacza.

Matki zaspakajające zachcianki swych dzieci czynią to kosztem ich zdrowia i charakteru; zasiewają złe nasienie, które wzejdzie i przyniesie gorzki owoc. W miarę wzrostu dzieci, rosną także ich pragnienia nie zawsze związane z dobrem ciała i duszy. Matki zezwalające na to, zbiorą swoje na swoje utrapienie co zasiały. Takie dzieci nie będą zachowywać się jak należy ani w domu, ani wśród ludzi. Niezdrowe pożywienie wpływa szkodliwie na siły ducha i ciała, umysł staje się tępy, zmniejsza się wrażliwość na rzeczy dobre.

Trzeba wyjaśnić dzieciom, że dla dobra swego muszą panować nad chęcią jedzenia i spożywać jedynie to, co jest zdrowe, a odmawiać sobie wszystkiego, co by mogło przynieść szkodę, wybierając rzeczy lepsze. Na stole winny znajdować się potrawy smaczne, odpowiednio przyrządzone i podane – artykuły spożywcze, których Bóg tak obficie użyczył człowiekowi. Pora jedzenia niech będzie radosną porą. Jeżeli cieszymy się darami Bożymi, dajemy dowód pełnym wdzięczności uwielbieniem Stwórcy.

Pielęgnowanie dzieci chorych. W wielu przypadkach powodem zachorowań dzieci jest niewłaściwa troska, nieregularność w jedzeniu, nieodpowiednie odzienie na chłodne dni, brak ruchu dla utrzymania należytego krążenia krwi lub brak dostatecznej ilości świeżego powietrza dla jej oczyszczenia. Rodzice sami winni poznać przyczyny chorób i usuwać je jak najszybciej.

Rodzice powinni być w dostatecznym stopniu zapoznani z zasadami pielęgnacji chorego dziecka, przede wszystkim w jaki sposób ustrzec je przed chorobą. Szczególnie matka winna wiedzieć, co robić w wypadku choroby w rodzinie, jak usługiwać choremu. Miłość i rozsądek pozwolą jej wykonać to, czego nie zawsze można powierzyć człowiekowi obcemu.

Pielęgnacja ciała dziecka. Rodzice winni uczyć dzieci od wczesnych lat zasad higieny i należytej troski o ciało. Winni pouczać je, jak mogą zachować fizyczne, umysłowe i duchowe siły, w jaki sposób mają używać darów, które posiadają, aby przynosiły błogosławieństwo im, a chwałę Bogu. Te wiadomości są dla młodych bardzo cenne. Wiadomości w rzeczach dotyczących zdrowia i życia są o wiele ważniejsze, niż wiedza zdobyta w szkole.

Rodzice winni więcej żyć dla swoich dzieci, a mniej dla świata zewnętrznego. Niech nabierają wiadomości o zdrowiu i stosują zdobytą wiedzę w praktyce. Dzieci powinny rozumieć, że każde ich postępowanie, każdy czyn rodzi skutki. Uczcie je, że jeśli chcą być zdrowe i szczęśliwe, muszą być posłuszne prawom natury. Choćbyście nie widzieli tak szybkiej poprawy, jakiej byście pragnęli, nie zniechęcajcie się. Lecz cierpliwie i wytrwale kontynuujcie swoje dzieło.

Już od kołyski uczcie swe dzieci samozaparcia i panowania nad sobą. Uczcie je cieszyć się pięknem przyrody i poprzez pożyteczne prace ćwiczcie systematycznie wszystkie ich siły ciała i umysłu. Wychowujcie je tak, aby posiadały silną budowę ciała, moralność, wesołe usposobienie. Wyryjcie w ich czułych umysłach tę prawdę, że Bóg nie przeznaczył nas, byśmy żyli dla doczesnych przyjemności, lecz dla naszego ostatecznego dobra. Uczcie je, że uleganie pokusom jest rzeczą złą, że jest słabością; natomiast opieranie się pokusom – rzeczą szlachetną i dzielną. Te nauki, wsiewane jak ziarno w dobrą glebę, przyniosą owoc, który będzie radował serce wasze..

Ponad wszystko niech rodzice otoczą dzieci atmosferą serdeczności, uprzejmości i miłości. Dom, w którym mieszka miłość, wyrażająca się w spojrzeniach, słowach i czynach, jest miejscem, w którym aniołowie pragną przebywać.

Rodzice! Niech słońce miłości, tkliwości i radość bije z waszych serc i niech te uczucia wypełniają wasz dom. Objawiajcie uprzejmego, cierpliwego ducha, wzniecajcie go w waszych dzieciach, aby wraz z wami zdobiły wasze życie rodzinne. Atmosfera domu pełna miłości i radości będzie dla waszych dzieci tym, czym jest powietrze i słońce dla roślin. Da ona wszystkim członkom rodziny zdrowie ciała i duszy.

Wpływ domu. Dom rodzinny powinien być dla dzieci najpiękniejszym miejscem na ziemi. Największą siłą przyciągania musi być matka. Dzieci są wrażliwe i uczuciowe. Łatwo możemy je ucieszyć, ale i łatwo zasmucić. Jeśli matka obchodzi się z nimi łagodnie, przemawia serdecznie i traktuje życzliwie, dzieci będą ją bardzo kochały.

Dzieci małe na ogół nie potrafią się same zająć sobą i pragną towarzystwa. Wymagają współczucia i tkliwości. Jeśli ich coś cieszy, to według ich pojęcia musi i matka dzielić tę radość. Dlatego przy każdej okazji idą ze swoimi radościami i smutkami do niej, a matka nie powinna wrażliwych sec dzieci urażać obojętnością, nawet gdyby według jej pojęcia rzecz nie była warta uwagi – dla dzieci ma ona kolosalne znaczenie. Dziecko, jeśli otrzyma choćby tylko uprzejme spojrzenie, usłyszy słowo zachęty lub uznania, będzie cały dzień radośnie nastrojone, bo do jego serduszka zawitały promienie słońca. Matka zamiast odsyłać dzieci, aby jej hałasem nie przeszkadzały, nie nudziły pytaniami i życzeniami, powinna sama dbać o odmianę i lżejszą pracę, i zorganizować malcom zajęcie, a także rozwijać w nich inicjatywę.

Uwzględnia matka życzenia dzieci, proponuje im, co mają robić i jak się bawić, wtedy zdobędzie ich całkowite zaufanie i łatwiej jej będzie powstrzymać je od złych zwyczajów, opanować samolubstwo czy namiętności. Jedno słowo ostrzeżenia lub nagany, wypowiedziane we właściwym czasie wywrze zawsze dobry skutek. W ten sposób matka, czuwająca troskliwie i serdecznie, może myśli dzieci skierować na właściwą drogę i wychować je na ludzi przyjemnych, zdobywających przychylność otoczenia.

Wychowując dzieci matka musi pamiętać o tym, aby je nie rozpieszczać i nie psuć. Dzieci nie mogą wpaść na myśl, że wszystko musi się dookoła nich obracać. Skutek jest odwrotny, jeśli rodzice za dużo czasu i trudu poświęcają na zabawianie swoich dzieci. Trzeba dzieci tak wychować, aby się same mogły sobą zająć, same wiedziały, jak wykorzystać własne możliwości. Wtedy nauczą się cieszyć nawet rzeczą najmniejszą. Z drugiej strony należy działać w tym kierunku, by dzieci wszystkie swe małe rozczarowania i przeciwności znosiły mężnie. Należy ich nie żałować przy każdej błahej nieprzyjemności lub zadraśnięciu, lecz kierować na inne myśli, co pozwoli im nie zwracać uwagi na drobne przykrości i bóle. Dzieci muszą się uczyć myśleć o innych więcej, niż o sobie.

Zaniedbywać dzieci także nie należy. Niejednej matce może się pod ciężarem jej wielu trosk wydawać, że nie ma czasu na cierpliwe uczenie dziecka, na okazywanie mu miłości i dzielenie jego przeżyć. Powinna zawsze o tym pamiętać, że jeśli dzieci w domu rodziców nie znajdą potrzebnego im towarzystwa i zrozumienia, łatwo postarają się znaleźć namiastkę tego tam, gdzie są narażone na zło umysł i serce.

Niejedna matka z braku czasu i zastanowienia odmawia dzieciom niewinnych radości, ale sama pilnie, aż do wyczerpania zabiega o rzeczy, które w najlepszym wypadku służą rozwojowi próżności i lekkomyślności w młodych sercach. Im dzieci są starsze, tym więcej widać owoców takiego wychowania w postaci pychy i złego zachowania. I martwią się matki błędami swych dzieci, ale nie widzą w tych błędach owocu nasienia, które kiedyś same zasiały.

Niektóre matki mimowolnie źle postępują w wychowaniu dzieci. Raz pozwalają na wszystko, spełniają każdą wolę, każdą zachciankę, drugi raz odmawiają malcom najniewinniejszych rzeczy, które by uszczęśliwiły serce dziecka. Wtedy nie postępują według wzoru Chrystusa. Jezus miłował dzieci, miał dla nich zrozumienie, brał udział w ich radościach i smutkach.

Odpowiedzialność ojca. Mąż i ojciec jest głową rodziny. Żona oczekuje od niego miłości i zrozumienia oraz pomocy w wychowaniu dzieci. To jest jej prawo. Dzieci należą tak samo do ojca, jak i do matki, dlatego dobro dzieci musi mu również leżeć na sercu. Dzieci oczekują od ojca pomocy i pokierowania. On musi znać życie i wiedzieć, w jakiej sytuacji iw jakich warunkach może się znaleźć jego rodzina. Przede wszystkim, jeśli chce swoim dzieciom wskazać właściwą drogę, musi sam kierować się miłością i bojaźnią Boga i przepisami Jego słowa.

Ojciec jest miarodajny co do postępowania w swoim domu. Podobnie Abrahamowi musi zakon Boży uczynić dla swoich linią wytyczną. Bóg powiedział o Abrahamie: „Znam go bowiem; przetoż przykaże synom swoim i domowi swemu po sobie…” (1 Mojż. 18, 19), to znaczy, że Abraham nigdy nie zaniecha obrony przed złem, nie będzie popierał słabości, nierozsądku, lekceważenia i nigdy obowiązku nie poświęci fałszywie zrozumianej miłości. Co więcej, będzie uczył prawa i będzie przestrzegał wypełniania sprawiedliwych i potrzebnych nakazów. Bóg dał nam przepisy, jak mamy postępować. Znajdują się one w Słowie Bożym i nie wolno pozwolić dzieciom zejść z bezpiecznych dróg, a wkroczyć na ścieżki niebezpieczne, które się wszędzie otwierają. Życzliwie, ale stanowczo, w żarliwiej modlitwie należy odmówić niemądrym prośbom dzieci, nie uwzględnić ich niesłusznych życzeń.

Ojciec powinien skłaniać swoją rodzinę do wyrobienia w sobie następujących wielkich zalet: zdecydowania, umiłowania prawdy, rzetelności, wytrwałości, odwagi, pilności i gotowości do czynu. Ale czego żąda od rodzin, od dzieci, musi sam posiadać. Jego zachowanie musi być wyrazem cnót.

Ojcowie, nie odbierajcie waszym dzieciom odwagi! Przy całej surowości bądźcie serdeczni, żądając karności bądźcie uprzejmi i współczujący. Poświęcajcie dzieciom częściej wasze godziny wolne od zajęć. Zaprzyjaźnijcie się z nimi, szczególnie z synami. Najlepiej wtedy będziecie mogli wywierać na nich swój dobry wpływ.

Ojciec musi wnieść swój udział w uszczęśliwianie najbliższych. Troski i kłopoty jego zawodu nie powinny jak chmura gradowa przesłonić szczęścia rodzinnego. Zawsze, kiedy wraca do domu, powinien łagodnym wzrokiem przywitać żonę i dzieci, i zawsze mieć dla nich uprzejme słowo.

Ojciec jest do pewnego stopnia jakby kapłanem domu. Podobnie kapłanowi składa na ołtarzu rodzinnym poranne i wieczorne ofiary. Matka i dzieci powinny brać udział w modlitwie i wspólnie z ojcem śpiewać Bogu na chwałę. Ojciec kiedy opuszcza dom, ażeby udać się do pracy, niech wpierw zgromadzi swoje dzieci koło siebie, uklęknie z nimi do modlitwy i poleci je opiece Ojca niebieskiego. Po dniu pracy niech znowu złączy się ze swoimi w dziękczynieniu Bogu za Jego pomoc. Niech cała rodzina czci Stwórcę pieśniami pochwalnymi.

Ojcowie i matki, przy całej wielkiej waszej pracy nie zaniedbujcie spotkań z dziećmi u ołtarza Bożego. Proście, by święci anieli strzegli wasz dom. Nie zapominajcie, że wasi najbliżsi są stale narażeni na pokusy. Starzy i młodzi są zawsze wystawieni na ataki zła. Kto chce zachować cierpliwość, miłość i pokój, musi się modlić. Bez nieustannej pomocy Boga nie możemy zwyciężyć własnego ja.

Dom rodzinny powinien być miejscem wesela, uprzejmości, miłości. Z tymi cnotami wiąże się szczęście i pokój. Mogą przyjść troski i kłopoty – a taki jest nasz los – ale cierpliwość, wdzięczność i miłość pozwolą nam w najcięższych dniach zachować słońce w sercu. W takim domu aniołowie Boży będą zawsze obecni.

Małżonkowie powinni bezustannie dążyć do uszczęśliwienia siebie nawzajem i nawzajem składać sobie dowody pamięci i uprzejmości, co czyni życie radośniejszym i piękniejszym, warunek – że ufają sobie nawzajem. Wszelką odpowiedzialność muszą wspólnie dźwigać i wspólnie troszczyć się o najlepsze dobro swoich dzieci. Nigdy dzieci nie powinny słyszeć, że rodzice się ze sobą nie zgadzają, albo są z siebie niezadowoleni. Żona nie powinna nigdy utrudniać mężowi starań o dobro dzieci, a mąż powinien udzielać żonie rad i wskazówek w sposób mądry i serdeczny, starać się ją wesprzeć w jej trudnym zadaniu.

Rodzice nie powinni przez powściągliwość i chłód wznosić zapory między sobą a dziećmi. Muszą swe dzieci poznać dokładnie, rozumieć ich pragnienia i skłonności, wczuwać się w ich dążenia i umieć spojrzeć w ich wnętrze.

Rodzice, niech wasze dzieci wiedzą, że je kochacie, niech zdobędą przeświadczenie, że czynicie wszystko co w waszej mocy, ażeby one były szczęśliwe. Wtedy właściwie zrozumieją znaczenie ograniczeń, jakie wobec nich stosujecie. Chrystus powiedział: „Patrzajcież, abyście nie gardzili żadnym z tych maluczkich; albowiem wam powiadam, iż Aniołowie ich w niebiesiech zawsze patrzą na oblicze Ojca mojego, który jest w niebiesiech” (Mat. 18, 10). Jeśli chcecie, żeby aniołowie dokonali dzieła w waszych dzieciach, jakie im Bóg zlecił, musicie uczynić wszystko co do was należy i w ten sposób współpracować z aniołami.

Dzieci, które rosną pod mądrym, miłującym kierownictwem prawdziwego domu rodzinnego, nie będą poza domem szukały rozrywek i towarzystwa. Duch jaki panuje w domu, będzie miał również wpływ na kształtowanie się charakteru, a zło nie będzie miało, żadnej przyciągającej siły. Młodzi zdobędą zasady i przyzwyczajenia, które będą dla nich mocnym oparciem przeciwko wszelkim pokusom nawet wtedy, kiedy opuszczą dom rodzinny, aby zająć w świecie swoje własne miejsce.

W domu rodzinnym dzieci nie mniej od rodziców mają do wypełnienia swoje obowiązki. Muszą się nauczyć, że są członkami społeczeństwa – rodziny, z którego przywilejów nie za darmo się korzysta. Za to, że są ubrane, nakarmione, chronione i że się o nie dba, powinny dzieci przejąć swoją część ciężarów życia domowego i według sił przyczyniać się do wspólnego dobra rodziny, do której należą.

Dzieci ulegają czasami pokusie przeciwstawienia się ograniczeniom, jakie na nich nałożono, ale zawsze, w późniejszym życiu, będą wdzięczne rodzicom za to, że je tak troskliwie strzegli, czuwali nad nimi, dbali o nie, kiedy nie posiadały żadnego doświadczenia.


© Ellen G. White - „Ministry of healing” / ChiW "Znaki Czasu"




Dodaj swój komentarz...


MEDIA







REKLAMA




REKLAMA




ADRA DLA DZIECI




(c) 2006-2009 Adventist Warsaw Media Group - Niniejszy serwis jest niedochodową i wolontaryjną działalnością członków zboru Warszawa-Centrum.